niedziela, 10 września 2017

PLANETA PARCZUN

 
 
Wakacje, wakacje ...i po wakacjach!
 
Zawsze tak ich pragnę! ...marzy mi się, że będzie dużo słońca i czasu, aby robić kolejne prace i sesje pod gołym niebem. Niestety, jak dotąd, te dwa miesiące mijają mi zawsze zdecydowanie za szybko ;) ...a z moich planów zazwyczaj wychodzi wielkie nic! :(
 
Pomimo tego wakacyjnego braku czasu na moją pasję stwierdzam, że NIESTETY to już koniec! ...koniec wakacji! ...i tego upragnionego przeze mnie ciepła ...i długich dni ...i tych cudownych, gorących wieczorów. Zaczyna się szkoła, przedszkole i obowiązki. A więc i ja biorę się do pracy ...mam tyle lalkowych planów :)
 
A Was moi drodzy zachęcam do odnalezienia mnie na Facebook-u i/lub Istagramie.
Tam znajdziecie tzw. "zajawki" z prac będących w trakcie realizacji. Efekty finalne będą  zamieszczane oczywiście również i na blogu :)
 
Na koniec pragnę się Wam pochwalić ...wymyśliłam sobie logo!
 
Dwie litery "P" układające się w planetę a'la Saturn! ...ale jestem z siebie dumna ;)
 
 
 



Do miłego!
 
 
 


wtorek, 18 lipca 2017

...czego to matka nie zrobi dla dzieci!

 
 
Dla córki dawno temu robiłam domek dla lalek. Dla syna planowałam zbudować super extra garaż z windą i krętym podjazdem dla samochodzików. Okazało się jednak, że mój synuś zamiast garażować samochody woli ...gotować!
 
Tomasz przejął po Angeli kuchnię i dość bogate wyposażenie kuchenne. Jeszcze jako bobas dostał zestaw plastikowych owoców i warzyw. Brakowało mu jednak tego, co dla niego najważniejsze - słodyczy. Więc mama zaczęła szyć :) Tak powstały pierwsze filcowe kawałki tortów i inne czekoladowe słodkości.
 



 
 
- Mamo, a może pizza?
- Czemu nie ;)
- ...ale taka z "muchomorkami", krewetkami i ketchupem?
- ...hm!?
 
 
...i tak zrodził się pomysł na zestaw do samodzielnego robienia pizzy :)


 
 
 
- A kanapka z żółtym serem i sadzone jajka?



 
 
- A herbata?

 
 
- A krab? ...taki jadalny.

 
 
Dziś lista nie ma końca :)
Na razie poczekam ...zobaczę czy faktycznie się tym bawi.
Jak mu "ta faza" nie minie będę dorabiać kolejne detale. W kolejce czekają już praliny (mnóstwo pralin!) ...plasterki ogórka, pomidora i rzodkiewki. Pojedyncze liście sałaty. Chipsy, frytki i udko kurczaka ....i połówki truskawek... a jeszcze pierogi ...i najważniejsze lody! Lody w każdej postaci ...pojedyncze gałki, w rożku, na patyku i w pucharku. Jedne z polewą inne z posypką.... :)
 
 

poniedziałek, 15 maja 2017

Parnilla and Angelique

Prze Wami mój pierwszy "profesjonalny" lalkowy Outfit ...Parnilla & Angelique Outfit.


Wszystko odszyte lepiej niż potrafię 😀 zmieniłam też rodzaj zapięć ze szpilek na zatrzaski 😀 ...no i są BUTY! 😉





Na dopracowanie technologii zszedł mi ponad rok ale w końcu udało mi się i "dorobiłam" się swojej metody na lalkowe ciuchy, buty i peruki😀

Na pierwszy ogień poszły lalki od Tonnera - moje ulubione brzydule Parnilla i Angelique. Uwielbiam ich buźki i stopy ale nie lubię ich w obcisłych spódniczkach, które uwydatniają jakąś dziwną dysproporcję w okolicy tyłka i bioder. Dlatego właśnie przygotowałam typowy "Parczunowy" zestaw - obcisła góra + rozkloszowany dół 😉 ...zresztą pooglądajcie sami 😀
















Do miłego 😀



czwartek, 13 kwietnia 2017

Sophina z Moxie Girlz i jej nowe JA

Trzaskam kolejne peruki akrylowe dla lalek. Jest z tym sporo zabawy ale efekt w porównaniu z moimi dotychczasowymi "włosianymi" eksperymentami jest rewelacyjny. Chcecie zobaczyć? No to już!

Pamiętacie pewnego słodziuchnego "łysolca"...Sophinę z Moxie Girlz?


Tak wyglądała w swojej pierwszej peruce i oryginalnej sukieneczce:



A tak prezentuje się w swoich nowych włosach i nowym stroju :)





Prawda, że widać różnicę ;)

Akrylowe włoski są o wiele milsze w dotyku i chętniej współpracują z fotografem podczas sesji zdjęciowej. 

To nie koniec moich eksperymentów z perukami ...poza tym, że kupiłam wór włóczek z których będę robić kolejne peruki akrylowe mam ochotę poeksperymentować z przędzą z alpaki. Sama bym ją farbowała i tworzyła tęczowe peruki. Muszę tylko dorwać gdzieś odpowiednią przędzę i sprawdzić czy to co sobie wymyśliłam da się w warunkach domowych wykonać :D

Do miłego!


środa, 29 marca 2017

Roksana i domek

 
 
Za pozwoleniem mamy Roksany dzisiaj przedstawiam Wam tę słodką dziewczynkę :)
 
 
.
 
To specjalnie dla niej przez ostatnie kilka tygodni robiłam domek. Dzisiaj widząc jej uśmiechniętą buzię upewniłam się tylko, że warto było! ....warto było się napracować!
 
Kochani, ...Roksana walczy z nowotworem i pewnie jak wiele innych dzieci potrzebuje pomocy.
Każdy może pomóc. Każdy na swój sposób. Jeżeli więc i Wy chcecie coś dla niej zrobić to zachęcam ...wiem, że warto! :)  https://pl-pl.facebook.com/RoxanaSzymkun/
 
 
Do miłego! :)
 
 

wtorek, 28 marca 2017

Gotowy Domek dla Roksany :)

 
Udało mi się w końcu obfotografować skończony domek.
W tzw. międzyczasie dorobiłam parę drobnych rzeczy typu kwietniki, stoliczek do sypialni, kolejnego kwiatka w doniczce oraz ogień w kominku zatem oglądajcie uważnie :)
 
Poniżej gotowy domek oraz mnóstwo zdjęć pamiątkowych, na których oprócz maluszków Roksi pozują również moje lalki, a wśród nich mój nowy lalkowy nabytek - Eugenia FR12 :)
 
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
 
 

 

 

 
 
 



 
 
Jak już pewnie się zorientowaliście całe wyposażenie jest "swobodne". Niczego nie przytwierdziłam na stałe do ścian czy podłóg. Wszystko po to, aby Roksana mogła sobie domek meblować po swojemu :)
 
...a jutro dowiem się co ona na to ;)
 
 
Do miłego!