niedziela, 8 listopada 2015

Roszpunka


 Dziś z przerażeniem odkryłam ile mnie tutaj nie było... Niestety nie robiłam niczego nadzwyczajnego. Dałam się pochłonąć pracy i codziennym obowiązkom. Skupiłam się na próbach zmienienia czegoś w otaczającej mnie rzeczywistości. Na razie nie widać światełka w tunelu ...rzeczywistość to rzeczywistość i nie zawsze da się zmienić tak szybko jak bym chciała...
 
Ale nie o tym miałam dzisiaj pisać ...dzisiaj chciałam Wam opowiedzieć o mojej nowej lalce. Wielu spośród Was już ją ma. Wpatrywałam się dotąd w jej fotki na Waszych blogach i snułam nieśmiałe plany... W końcu na nią trafiłam :)
 
Wparowałam z nią do domu i najszybciej jak to możliwe wydarłam z pudełka. Wszystko tylko po to aby zedrzeć z niej fabryczne ubranko, rozczochrać jej włosy i zmyć część oryginalnego malunku ...
 
Taką ją sobie zawsze wyobrażałam ;)

Oto moja Roszpunka z serii Once Upon a Zombie.