piątek, 11 września 2015

Pierwszy repaint :)

 
Od dawna podziwiam z zafascynowaniem repaintowane lalunie. Sama już raz próbowałam ...ale nic z tego nie wyszło ...malowanie farbami nie jest niestety moją mocną stroną. Wczoraj wieczorem pomalowałam jakiegoś trupka kredkami i pastelami. Efekt? Myślę, że nienajgorszy jak na pierwszy raz ;) 

 
Teraz musze tylko nabyć porządne kredki i pastele ...bo te moje maja niewiele kolorów i co gorsze podczas rysowania kruszą się zostawiając brzydkie ślady na gumie.
 
Oczy i usta tym razem nabłyszczyłam lakierem do paznokci ale chcę poszukać czegoś "specjalnego" ...co nałoży się cieńsza warstwą i nie pożółknie z biegiem czasu.
 
Kochani jeżeli możecie polecić mi jakieś przetestowane produkty to będę wdzięczna :)