piątek, 11 grudnia 2015

ELSA dla małej JULECZKI

 
 
 
 
Elsa to chyba pierwsza lala, którą prezentuję na blogu a której nie kupiłam dla siebie :)
 
Elsa będzie mikołajowo-gwiazdkową niespodzianką dla trzyletniej Juleczki, która jest na maxa zauroczona główną bohaterką bajki "Kraina Lodu".
 
Na laleczkę trafiłam przypadkiem, a ponieważ była w promocyjnej cenie nie mogłam oprzeć się pokusie. Laleczka miała całkiem ładną, oryginalną sukieneczkę ale ja oczywiście musiałam zmajstrować coś swojego :) Elsa dostała kilka kompletów ciuszków. Większość inspirowana filmowymi strojami ...inspirowana a nie wiernie odwzorowana :)
 
Poniżej prezentacja mojej, Parczunowej wersji Elsy.
 
 
1) Sukieneczka z woalem - podobną bajkowa Elsa ma pod koniec bajki ...kto oglądał ten wie ;)

 
 
2) Sukieneczka z kokardką - inspirowana piżamką bajkowej Elsy.

 
 
3) Bluzeczka ze spódniczką - inspirowana suknią z koronacji bajkowej Elsy ...inspirowana choć totalnie niepodobna ;)

 
 
4) Kremowy płaszczyk z kapturkiem - to już totalnie mój wymysł ...dla takiego ślicznego aniołka musiałam uszyć coś jasnego i słodkiego ;)

 
 
5) Pelerynka w kolorze fuksji - inspirowana peleryną z koronacji bajkowej Elsy.

 
 
Szyłam to wszystko chyba ze trzy dni. Na początku nie miałam pojęcia jak kroić, aby coś sensownego z tego wyszło ...na szczęście mamy coś takiego jak Internet :)
Teraz, skoro lala już obszyta i obfotografowana wraca ponownie do pudełka. W sobotę rozpakuje ją Juleczka :) ...a później dostanie dodatkowe ciuszki. Muszę je tylko jakoś pomysłowo zapakować!
 
 
 
 
Na koniec pokażę Wam coś totalnie niezwiązanego z Elsą - moje kolejne podejście do repaintu. 
 
Sumiennie trenuję podglądając mistrzów! :)
 
Z wielu powodów nie zainwestowałam jeszcze w profesjonalny utrwalacz. Pewnie dlatego mam problem z tym, że biała kredka nie chce malować po lalce i oczy są bardziej cieliste niż białe. Na razie skupiam się właśnie na tych oczach - bo to one sprawiają mi najwięcej problemów. Usta i policzki tylko niechlujnie maźnęłam różem, aby móc ocenić czy nowe oczy pasują do mojej wymęczonej Scenki ...tak swoją droga biedna ta lala, bo co chwilę zmazuję jej twarz i maluje nową ;)
 
Zdjęcie niestety cyknęłam podczas pracy przy lampkowym oświetleniu, więc jest beznadziejne. Ale za to sam repaint - w mojej ocenie - to jeden z tych lepszych dlatego też ośmielam się nim chwalić :)
 

 
 
 
Pozdrawiam Wszystkich przedświątecznie :) Do usłyszenia niebawem!
 
 
 

22 komentarze:

  1. ... a gdzie ona ma świetliki w oczach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będą ...kiedyś ...jak mi oczy wyjdą równe ;)

      Usuń
  2. O oczka ma zielone, już ją lubię. A małej Julce zazdroszczę, mam taką Annę i ciągle chodzi w ciuszku od producenta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe ...musisz ją do mnie na "urlop" wysłać to coś jej uszyję ;)

      Usuń
  3. Ale ładne ciuszki, zwłaszcza ten płaszczyk z pimponkami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oh przecudne ciuszki dla przeslicznej Anny!

    Repaint calkiem fajny Ci wyszedl!!! Na twoim miejscu jednak zainwestowalabym w dobry utrwalacz.Moja wymeczona scenka pozdrawia twoja wymeczona scenke ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. że też udało Ci się obszyć Elsę w totalnej konspirze przed dzieckiem, no, no...

    możesz zrobić w formie opakowania - BAŁWANA - na karton odrysuj trzy
    kółka, naklej wąskie paski w formie okręgów, włóż w te mini studzienki ciuszki
    i zaklej wcześniej pomalowanymi elementami śniegoluda - aby było łatwo się
    dostać dziewczynce do zawartości - możesz na kartonie (tył) ponacinać "X"
    by paluszkami Jula wybebeszyła niespodziankę...

    malowana buzia i mnie się spodobała - czekam na lepsze światło dla modelki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jula to córeczka znajomych więc nie było problemu aby przygotować prezent tak aby o tym nie wiedziała ;)

      Pomysł na pakunek niesamowity - wykorzystam go na pewno wielokrotnie! dzięki!

      Usuń
  6. Jejciu! Jaka ta Elsa jest śliczna! Ubranka uszyłaś boskie! Ty to masz talent!
    Co do Scenki - wyszła Ci pięknie, choć sztuczne światło troszkę zatuszowało jej urodę. Koniecznie pokaż zdjęcia przy naturalnym, może w końcu pokaże się słoneczko... :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki!

      a Scenkę pokażę pewnie jeszcze nie raz choć już z inną buzią ...ta już dawno zmyta ...ciągle szukam swojego stylu i trenuję malowanie jednakowych oczu ;)

      Usuń
  7. Juleczka przeszczęśliwa :) Dziękujemy Ciociu. Ciuszki są przecudne, a ELSA ma co chwilę inną kreację. Monia szacunek za umiejętności, bo ja niestety jestem upośledzona manualnie :) Buziaki i jeszcze raz dziękujemy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe ...to Ci widzę roboty dołożyłam z tym przebieraniem lali ;)

      Wszyscy mi tu same komplementy prawią a mnie najbardziej cieszy, że Jula zadowolona ;)

      Usuń
  8. Przepiękne ciuszki, gratuluję talentu! *^*
    Łał, Scenka wygląda świetnie! Zgadzam się, w repaintowaniu lalek najtrudniejsze są oczy :\

    OdpowiedzUsuń
  9. Hello from Spain: Elsa is lovely. Great looks. Nice pics. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciuszki są przepiękne a sama Elsa promienieje:) Repaint mistrzowski. Ja jestem na etapie nauki wszywania włosów ale już do malowania ani do szycia niestety nie mam ręki:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe ...ja też tak kiedyś twierdziłam ;) grunt to próbować ;) może kiedyś zacznie coś z tych prób wychodzić ;)

      Usuń
  11. Na pierwszy raz spróbuję na kordonku. Tylko szkoda mi do tego oryginalnej barbie i chyba kupię jakąś bidule za 5zlotych. W razie czego będzie mniejsza strata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie za bardzo rozumiem co z tym kordonkiem ...myślisz o przeszczepie włosków? Nigdy nie robiłam z kordonka ale widziałam podobne rerooty. Najważniejsze - w mojej osobistej ocenie - aby do jednej dziurki w głowi włożyć więcej niż jedną nitkę ...a wtedy może to fajnie wyglądać ;)

      Usuń