piątek, 11 września 2015

Pierwszy repaint :)

 
Od dawna podziwiam z zafascynowaniem repaintowane lalunie. Sama już raz próbowałam ...ale nic z tego nie wyszło ...malowanie farbami nie jest niestety moją mocną stroną. Wczoraj wieczorem pomalowałam jakiegoś trupka kredkami i pastelami. Efekt? Myślę, że nienajgorszy jak na pierwszy raz ;) 

 
Teraz musze tylko nabyć porządne kredki i pastele ...bo te moje maja niewiele kolorów i co gorsze podczas rysowania kruszą się zostawiając brzydkie ślady na gumie.
 
Oczy i usta tym razem nabłyszczyłam lakierem do paznokci ale chcę poszukać czegoś "specjalnego" ...co nałoży się cieńsza warstwą i nie pożółknie z biegiem czasu.
 
Kochani jeżeli możecie polecić mi jakieś przetestowane produkty to będę wdzięczna :)
 
 

45 komentarzy:

  1. No... no ... całkiem fajnie wyszło :D
    Ja maluję farbami :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety farby to nie dla mnie ....za bardzo mi ręce drżą ;)

      Usuń
  2. Całkiem fajnie, ja ciągle przymierzam się do zakupu tych kredek, ale u nas nie ma, a ja mam problemy z kupowaniem przez internet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe ...ja muszę najpierw poczytać u innych jakie polecają. Będę kupowała sobie to mogę kupić i Tobie. Jakbyś była zainteresowana to daj znać ;)

      Usuń
  3. ooo - takie oczy to chętnie bym widziała u swojej
    niejednej panienki - jak na mój gust - cudowności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Ineczko ;) ...mam jednak zamiar jeszcze poćwiczyć i te oczy dopracować ;)

      Usuń
  4. Pozytywnie mnie zaskoczyłaś tym repaintem! Ślicznie wyszło! Zdolniacha jesteś :)))
    Pozdrawiam bardzo serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Polecam MSC do zabezpieczania repaintów, ale trzeba go używać w masce przeciwgazowej:(
    Nawet nieźle jak na pierwszy repaint. Ćwicz dalej- sukces murowany.
    Besu (besudolls.blogspot.com)- sorry ale nie miałam czasu się zalogować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :)

      PS: czy tego MSC można używać na wolnym powietrzu ....chodzi mi o temperaturę otoczenia, w której można MSC używać? Mam za małe mieszkanie i nie mogę "smrodzić" dzieciakom.

      Usuń
  6. Wyszło ślicznie :) oczy ma takie, że można w nich utonąć <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehhe ...chciałam aby były wielkie i takie do utonięcia ;)

      Usuń
  7. A o jakich kredkach mówicie?

    A efekt nawet niezły, tylko usta mogłbyby mieć bardziej ujednolicony koloryt :-)

    Pozdróweczki, Paweł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...kredkach akwarelowych i suchych pastelach ....pooglądaj filmiki-tutki w sieci ;)

      A co do ust (i całej reszty) tej jednolitości mi zbrakło bo mam badziewne kredki i się kruszą podczas malowania. A jak się kruszą to takie ciemniejsze ślady zostawiają ...takie niby wbite grudki. Znajdę lepsze kredki i postaram się to wyeliminować ;)

      Usuń
  8. Fajnie wyszło, ja też kombinuję z malowaniem ale to wcale nie jest takie proste :) Jak to się mówi trening czyni mistrza więc trenuj dalej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To KOMPLETNIE nie jest proste! Próbowałem 1 raz w życiu zwykłej Barbie usta (po zmyciu zmywaczem - wsio według wszelkich rad i porad) pomalować farbką akrylową (cienkie warstwy, itp. itd.) na czerwono... Wygląda jak clown malowany po pijaku. Sam już nie wiem jak malować takie małe powierzchnie aby jakoś to wyglądało :-( Nie napalam się na mega repainty, a raczej na maluśkie poprawki w ewentualnych brakach w malunkach posiadanych lalek, tudzież na zmianę koloru ust z Matellowskiego różu na jakikolwiek inny normalny kolor. I ciągle wtopy..... :-(

      Usuń
    2. Może spróbuj kredek pastelowych, ja używam Derwent inktense mają ogromną paletę kolorów , pięknie kryją i łatwo dają się zmywać jak się coś spaprze. Pozdrawiam.

      Usuń
    3. dzięki za podpowiedź ...chętnie je przetestuję ;)

      Usuń
    4. Zurineczko, czy te kredki na oczyszczonym winylu rozprowadzają się równomiernie i gładko czy jest z tym problem? W ogóle nie mam wyobrażenia jak to działa. Na YouTube są demonstracje na papierze, tnakinach, ale nie mogę nic znaleźć w kwestii malowania lalek...
      Oczywiście zamówienie 1 kredki na próbę za 4 zeta to żaden problem, ale chciałbym wiedzieć czy da się jakoś np. usta namalowane taką kredką zabezpieczyć przed ztarciem i przed spłukaniem wodą i detergentem (np. podczas mało ostrożnego mycia włosów lalki; no wiesz... różnie bywa).
      Moniko, nie gniewaj się, że wykorzystuję Twojego Bloga i Twój post + komentarze do zdobycia wiedzy, która pomimo tylu zdjęć w necie, tutoriali, itp. jest wciąż dla mnie magiczna.

      Usuń
    5. Spoko, nie ma problemu. Ja w YouTube wpisuję "dolls repaint" i podglądam co po kolei się maluje. A na blogach tych, co te filmiki kręcą podgladam czego używaj :)

      Usuń
    6. Też tak robię, ale w 99% przypadków artyści (tak - celowo użyłem tego sformułowania, gdyż malowanie buziek lalek od A do Z to sztuka) korzystają z wielu materiałów (akryle, pastele, farbki, kredki, pędzelki, gąbeczki, itp.). Te kredki Derwent Inktense wydają się być ok. W opisie w jednym z polskich sklepów sprzedających te kredki było info, że po wyschnięciu namalowanego "dzieła" efekt staje się wodoodporny. Ciekaw jestem jak te kredki się zachowują i czym je utrwalać, itp. Ja z moimi zdolnościami manualnymi nie porwę sie na repaint całej buźki (chociaż marzę o tym); póki co chcę malować na nowo usta, wybrakowane brwi, takie małe duperelki. Operowanie najmniejszym pędzelkiem i farbą akrylową u mnie kompletnie się nie sprawdziło :-(

      Usuń
    7. Kredki rozprowadzają się całkiem ładnie, ale trzeba je dobrze naostrzyć więc konieczna jest na prawdę dobra temperówka. One są wodoodporne ale ja nie do końca im dowierzam i nakładam warstwę lakieru. Do takich drobnych podmalowań możesz wykorzystać jakiś wodny lakier bezbarwny, nie śmierdzi i ładnie się rozprowadza a jak użyjesz błyszczącego np na ustach to będziesz mieć efekt błyszczyku, na oczach daje efekt życia tak to sobie nazywam. Polecam jeszcze suche pastele do cieniowania, rumieńców, tyle że do nich potrzeba pędzelków. Trzeba sobie takim pastelem pomazać po kawałku takiej szorstkiej kartki np brystolu rzeby uzyskać trochę sproszkowanej kredki i tym pyłkiem naniesionym na pędzelek malować. Jak macie więcej pytań to piszcie w komentarzach u mnie na blogu w miarę możliwości postaram się pomóc. Pozdrawiam :) i powodzenia.

      Usuń
    8. życie w oczach - to ujrzałam w Twoich Kruszynkach,
      o Zurineczko, tym mnie tak ku sobie przyciągnęły :)

      Usuń
    9. Pięknie dziękuję za takie miłe słowa :)

      Usuń
  9. Podoba mi się, wyszła super!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ślicznie wyszło, zwłaszcza oczy :-) Też się przymierzam do repaintu, ale tylko do kredek, bo farbkami - cudów nie ma - nie wyjdzie mi dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to tak jak u mnie ...farby + ja = porażka ;)

      Usuń
  11. Gratuluję pierwszego dzieła!!!!
    Tylko koniecznie lakier do paznokci zmień na Vernix.
    Lakier z czasem wchodzi w reakcję i zaczyna się lepić :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za info ...sprawdzę ten Vernix ;)

      Usuń
  12. O jaaaa, ale brzydula ;) No nie wiem, czy werniks. Ja zawerniksowałam Barbie-zombie i ta to się dopiero lepi, fuuu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe ... rozumiem, że jesteś pod ogromnym wrażeniem mojego arcydzieła ;P

      Usuń
    2. Jak zawsze :) Zaraz Ci jakąś podeślę na repaint :)

      Usuń
  13. Bardzo ładny i ciekawy repaint :D działaj dalej, czekam na efekty. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo zachęcający pierwszy raz, podziwiam tym bardziej, że sama chyba nie mam w tym kierunku uzdolnień ;-) Piegi są super!

    OdpowiedzUsuń
  15. Wyszło ślicznie też kiedyś próbowałam ale dwie lewe ręce mam w tym temacie. Co do malowania to czytałam że zwykły lakier bezbarwny matowy w sprayu jest najlepszy można stopniowo utrwalać

    OdpowiedzUsuń
  16. Ślicznie Ci wyszło! Pierwsze repainty są przeważnie tragiczne, najbardziej odpychają mnie śladu po pędzlu i zbyt dużo farbki, a u Ciebie jest gładziusieńko. Super!

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak na pierwszy raz to jest arcydzieło, ja niestety mam do tego dwie lewe ręce;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mówiłam. Czasem jednak trzeba się nie poddawać - próbować i podglądać jak robią to specjaliści ;) A filmików w sieci mnóstwo ;)

      Usuń