niedziela, 16 sierpnia 2015

Pierwsze buty mojej Tulabelle

 
 

Oto przed Wami przyczyna zastoju na moim blogu!
 
Aby wyjaśnić, o co chodzi muszę się cofnąć do początku wakacji. Wtedy to moje starsze dziecko wybyło z domu na dwa tygodnie, a ja urządziłam sobie w jej pokoju swoją tymczasową pracownię. Normalnie wszystko mam pochowane gdzie się da, a jak chcę sobie podłubać to urzęduję na stole w pokoju dziennym. Tak de facto ten całkiem niewielki pokoik jest jednocześnie jadalnią i kuchnią ;)
 
Ale wracając do sedna ...spodobało mi się to posiadanie własnego kąta, którego nie trzeba sprzątać co wieczór, a rozpoczętą robotę można zostawić do następnego dnia. Przy moich smykach nie da się odizolować na całe popołudnie i tworzyć. Można natomiast porobić coś czasem z doskoku. Zwłaszcza wtedy taki własny kąt to luksus :]
 
W te dwa tygodnie starałam się  przygotować kilka kompletów ciuszków dla mojej Tulabelle. Miałam w planach zabrać ją ze sobą na wczasy i robić jej nadmorskie sesje zdjęciowe. Niestety ciągle nie miałam butów. Zanim jednak zdążyłam je zrobić moja córa wróciła i musiałam zwinąć swoje manele z jej pokoju. Jak pewnie wszyscy wiedzą z tym co przyjemne ciężko się rozstać. Za punkt honoru przyjęłam urządzić sobie maleńką pracownie jeszcze przed urlopem. I udało się! Wstawiłam małe biurko i maleńki regał do swojej i tak ciasnej sypialni ;) ...natomiast nie przewidziałam, że zbieranie, układanie i segregowanie moim maneli zajmie tak dużo czasu, więc z butów dla Tulabelle nic nie wyszło.
 
Urlop minął szybko, a pogody na sesje i tak nie było ... po powrocie wzięłam się do pracy. Kombinowałam i cudowałam, aby znaleźć sposób na powtarzalnie piękne szpilki dla mich lal. Kilka sposobów wymyśliłam ale pierwsze prototypy szybko uzmysłowiły mi, że Tulabelle ma wyjątkowo płaskie stopy i sandały na obcasach raczej jej nie pasują. Odstawiłam więc szpilki na bok i zrobiłam buty na koturnach, które ukrywają to, co niezbyt ładne w stopach mojej rudzielicy :)
 
Dzisiaj udało mi się nawet obfotografować ...i buty ...i Tulabelle, więc zapraszam do oglądania i podziwiania :)
 
 
 








 




 
 
 
 
...i tak oto wakacje dobiegają powoli do końca a razem z nimi moja ulubiona pora roku. Uwielbiam lato ...i to wcześnie wstające słońce ...i to ciepło, które wnika we mnie sprawiając, że chce się przenosić góry.
 
Pozdrawiam Was gorąco , Do miłego!
 
 
 

32 komentarze:

  1. Łomatko ale cudne buty !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! jestem pod ogromnym wrażeniem :)))))) A tutorialik będzie, z czego jest ta podeszwa ? Może nie powinnam pytać ? Ciuszki śliczne, komplet a la lata 60 wymiata. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe ...nie wiem czy jest z czego robić tutka ...podeszwa to tylko kawałek modeliny ;)

      Usuń
  2. Rudzielica cudna :D
    Sesja piękna :D
    ale buty ... do poprawki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :D
      pięknie dziękuję :D
      w sprawie poprawek ... czekam na osobisty instruktarz :P

      Usuń
    2. ... to może w przyszłym tygodniu? :D

      Usuń
  3. sukienką w barwach pistacji i truskawkowego koktajlu
    wręcz się zachłysnęłam - a spódniczki w kropeczki Jej
    ogromnie zazdroszczę - kocham wszelakie kropki, ciapki,
    grochy...
    trzecia fota od dołu - cudowna symbioza kwiatów z lalką ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pierwszym zdjęciu można by te stopy pomylić z ludzkimi:) Ja wiem, że buty to jest kropka nad i stylizacji, ale jak ktoś ma taką intrygującą i piękną twarz, jak ten Rudzielec, to kto by tam patrzył na jej buty;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe ...dwie sesje już z bosymi stopami przetrwała, więc czas po prostu na zmiany ;)

      Usuń
  5. Dobrze, że panna ma wreszcie buty i może się chwalić tymi prześlicznymi strojami. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Buty nieco kosmiczne, po prostu odlotowe :-) Tulabelle przepięknie wygląda w białej bluzce i spódniczce w kropki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystko takie piękne. Ruda bardzo mi się podoba, ma wspaniałą kolekcję ciuchów. Buty fajnie wyglądają. Mam nadzieję na tutka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to słyszeć :) Przy następnej parze pocykam jakieś foteczki i będzie tutek ;)

      Usuń
  8. Już się za nią stęskniłam! Wygląda cudownie w tych strojach! Niesamowite fasony i kolory! Buty za to, to majstersztyk! Obłędna sesja!

    OdpowiedzUsuń
  9. Tulla zjawiskowa, a buty genialne! I do tego super zdjęcia. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się nią też wciąż zachwycam ;) ...a teraz jak mam już swój kąt to moja ulubiona rudzielica ciągle siedzi na maszynie do szycia i ...kusi ;)

      Usuń
  10. Buty - totalna rewelacja ! Sama jej zazdroszczę :D oj tak własny kąt na takie przeróbki to niesamowita sprawa ...

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj tak, własny kącik kreatywny to byłoby coś wspaniałego. Marzy mi się miejsce przystosowane tylko do takich dłubanin, gdzie wszystkie materiały i części mogłabym uporządkować, aby były pod ręką, zamiast chować gdzieś głębiej.

    Butki są świetne, wyglądają na starannie i profesjonalnie zrobione. Podzielisz się kiedyś tajnikami jak można takie koturny wykonać samodzielnie? I czy planujesz zrobić podobne dla lalek typu Barbie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że się podziele :) Dla Barbie też będę próbować takie robić ....to w końcu ich mam najwięcej i ciągle im butów brakuje ;)

      Usuń
  12. Wow! Buty genialne. Zamawiam takie w rozmiarze Tonner :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe ...spoko, coś pomyślimy :) Pytanie tylko czy wszystkie Tonerki mają identyczne stopy i kostki?

      Usuń
  13. Wydaje mi się, że 16-calowe mają takie same. Jakby co, to mam nieużywane czarne fimo.

    OdpowiedzUsuń