poniedziałek, 5 stycznia 2015

Różu ciąg dalszy ;]

 
Powoli przekonuję się do różu :)
 
 
 
Nieśmiało wyciągam więc stare, za małe już spódniczki i sukieneczki po mojej córeczce, w których raczej nie chodziła (bo przecież różu nie cierpi od urodzenia) i "przymierzam je" moim lalkom :)
Czasem sama jestem zaskoczona, jak bardzo ten kolor pasuje niektórym barbioszkom...
 
 Bohaterkę dzisiejszego wpisu mam już przynajmniej od wakacji ale nie miałam materiału, w którym byłoby jej do twarzy więc siedziała nagusieńka i czekała ...czekała ...czekała.
 
Doczekała się!
Ciachnęłam tu i tam, gdzieniegdzie zmarszczyłam, gdzieniegdzie zszyłam i jest! Nowa kwiecista sukieneczka dla mojej cudownej Tereski z serii Jezioro Łabędzi.
 
 
 

 



 

 

 
 
PS: Pamiętam wszystko to, co Wam obiecałam w poprzednim wpisie ...i (wierzcie mi lub nie) jestem w trakcie realizacji postu o pomieszczeniu bezcieniowym i kieckach/bluzeczkach z pończoch ;)
To, co dziś oglądacie, to "druga" porcja przedsylwestrowych foteczek zrobionych właśnie w moim pomieszczeniu bezcieniowym, którą wreszcie dałam redę obrobić i opublikować ;]
 
 
 

24 komentarze:

  1. Śliczny róż i panna w różu.. Ja generalnie sama za różem też nie przepadam ale dla laleczek czy to żywych czy też nie róż bywa niezwykle twarzowy.. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, dla laleczek.... dzięki za odwiedziny! Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Niektóre lalki muszą po prostu poczekać na swój właściwy moment, a ta cierpliwość się opłaci, tak jak u Tereski. W takim delikatnym różu bardzo jej do twarzy, wygląda dziewczęco, słodko, a przy tym elegancko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna kwiatowa! :) Ja nie umiem trafić na ciekawe materiały w lumpeksach. Wszystko szaro-bure i z zza dużym nadrukiem :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam SH może z kilka razy (głównie za lalkami) i też próbowałam znaleźć jakieś fajne "materiały" ale zrezygnowałam ...ciekawsze i o wielepiękniejsze rzeczy można nabyć na wyprzedażach ...co najśmieszniejsze w tych samych cenach :)

      Usuń
  4. Pięknie, wiosennie, delikatnie ^.^
    Sukienka wyszła Ci przecudnie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Hello from Spain: fabulous photos. This doll is very beautiful and elegant. Nice plant. Great dress in pink. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marto! ....a co do roślinkik - już pokazywałam jak ją zrobić :)

      Pozdrawiam z Polski :)

      Usuń
  6. Przecudna, pomysłowa sukienka z pięknego materiału! A Tereska mnie zauroczyła swoją urodą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Olcia! Ze mną też tak było ...najpierw mnie zauroczyła a później "świat" za nią przewróciłam do góry nogami ;]

      Usuń
  7. Śliczna sukieneczka , jak zwykle :)
    Też mam taką Tereskę , u mnie ma na imię Dagny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to chyba coś przegapiłam ; ( czyżbym musiała przegrzebać starsze wpisy na Twoim blogu? Pozdrawiam ;]

      Usuń
  8. a jaki pomysłowy stolik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kieliszki w moich lalkowych sesjach zawsze są przydatne ;]

      Usuń
  9. Model sukienki śliczny, ale sobie wyobrażam, że jest w innym kolorze. Róż mi nie leży, choć rozumiem prawo każdej osoby do własnego gustu. Młodsza wnuczka przechodzi właśnie różowy etap i cóż, jak coś mi wpadnie w łapki to kupię, a ona się cieszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe ...a moja córa to nie nawidzi różu. Zawsze jednak dostawała od nieuświadomionych ciotek piękne ubranka w tym kolorze. Oczywiście nie chciała ich ubierać ...i dzięki temu mam twraz piękne niezniszczone szmatki ;]

      Usuń
  10. róż pasuje kobiecie w każdym wieku - a pastelowy -
    każdej cerze - nie wiem, jak to działa - ale działa -
    i to nad wyraz dobrze - jak bezinwazyjny a skuteczny
    lifting - nawet nasze lalunie to wiedzą - jak widać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja tak go unikam ...może powinnam to zmienić?!

      Usuń
  11. Nigdy nie lubiłam różu, aczkolwiek tutaj bardzo mi się podoba ^^

    OdpowiedzUsuń