wtorek, 24 czerwca 2014

SZAMPAŃSKA ...BARBIE ;)

Na szybko zanim wyjadę na upragniony urlop chciałam pokazać Wam najnowszy wytwór moich rąk - Numer Dwadzieścia Dwa ;)
 
 Przechwyciłam swego czasu główkę Barbie z przepiękną buźką i okropną blond czupryną. W zeszłym tygodniu, mieszając w kartonie lalkowych przydasi, natknęłam się na nią i postanowiłam, że już czas coś z nią zrobić!
 
Wyprułam okropne blond włosiska, wszyłam nowe - oczywiście rude ;) Gotową główkę nadziałam na zdobyczne ciałko. Coś jednak nadal mi w tym wszystkim brakował ...LOKI! Tak, do tej buźki pasują loki! ...i tak się zaczęła kilkudniowa zabawa. Każdą kistkę włosów kolejno nawijałam na grubą słomkę i polewałam wrzątkiem. Poparzyłam wszystkie paluchy ...ale warto było ;)
 
Oto efekt:
 




 
 
PS: sukienkę uszyłam na bazie wykrojów Natalii (link tutaj). Żeby nie było tak zwyczajnie zmiksowałam dwa rodzaje materiałów: różowy z podkoszulki i grafitowy z prążkowanego dżinsu. W zawinięcie materiałów na samym dole sukni wstawiłam cienki drucik, który umożliwił mi nadanie poszerzanemu dołowi kiecki falowanego kształtu.


PS nr2: Aga czy poznajesz tę buźkę??? ;)

 

niedziela, 22 czerwca 2014

Relacja z kolejnego wrocławskiego spotkania lalkowego :D

Przywołana do porządku przez resztę uczestniczek (Ewę i Karolinę) tym razem zamieszczam zdjęcia natychmiast po naszym spotkanku ;)
 
Oczywiście dziewczyny przyniosły mnóstwo cudowności. Tak jak poprzednio Karolina zaskoczyła mnie różnorodnością swoich lal (jedna rudzielica zauroczyła mnie na amen!!!) a Ewa ...Ewa nie tylko szyje rewelacyjne kiecki ale zamienia zwykłe lalki w niezwykłe postaci.
 
Koniec gadania! Teraz zdjęcia!
Na początek rudzielica Karoliny - Parnilla, która na pewno kiedyś będzie moja ...jak tylko obecnej właścicielce się już znudzi ;)
 




 
 
A tutaj Parnilla wśród moich nowiutkich rudzielic - prawda, że pięknie razem wyglądają :]

 
 
...i jeszcze dwie niezwykłe lale Karoliny:

 


 
 
Poniżej pięknie wystrojona Raquelle - krawieckie cudo Ewuśki :)
 



...i jeszcze jej dwie Nikki 
 


 
 
Na koniec kilka fotek zrobionych przez moją córę, która tym razem na spotkanie wybrała się razem ze mną. Angelika urozmaiciła nasze lalkowe zbiory o Kenów oraz figurki egzotycznych ptaków i gadów.
 
Na pierwszym jej zdjęciu lala o pięknych szklanych oczach - własność Karoliny.

 
 
Poniżej dwie cudne stylizacje Ewy.


 
 
...a na koniec końca moje rudzielice z Kenem Angeliki

 

 

 
 
Dzięki za wspólnie spędzony czas!
 

niedziela, 8 czerwca 2014

Trojaczki

 
Czternastkę już znacie :) Dziś odrobinę odmieniona, bo w wyprostowanych włosach. Oryginalne loki były mocno nieudane, więc potraktowałam je wrzątkiem. Jak widzicie oryginalna sukieneczka też jest już przerobiona. Co najważniejsze Czternastaka dostała nowe ciałko ;)
 
 
Nie mogłam się powstrzymać i uszyłam Czternastce czarną kieckę, w której - moim zdaniem - prezentuje się o wiele lepiej ;)

 
 
 
A teraz przed Wami moje nowe zdobycze.
 
Pierwsza to Numer Dwadzieścia. O ile Czternastka to prawdziwa rudzielica to Dwudziestka ma włosy czerwonkawe :) 
 



 
 
Druga to Numer Dwadzieścia Jeden, której oryginalne ciałko dostała Czternastka, a która nawet w mega sztywniackim ciałku Czternastki prezentuje się rewelacyjnie ;)
 


 
 
Przedstawione powyżej lalki ochrzciłam "trojaczkami", ponieważ wszystkie trzy mają takie same, oliwkowe oczy.
 
 
 
 
 
...od razu widać, że to siostry ;) 
 
 


 

środa, 4 czerwca 2014

Dla Ewy i Mangusty

 Specjalnie dla Was kobietki wszystkie moje foty z naszego lalkowego spotkania :)
 
 






 
 
 
PS: ...mówiłam, że mam ich niewiele :P
 

niedziela, 1 czerwca 2014

Zaległości

 
Na początek będą podziękowania :D
 
Dziękuję wszystkim, którzy pomagają mi zidentyfikować moje lalki ;)
 
Dziękuję też Ani, Karolinie i Ewie za lalkowe spotkanko, na które mnie zaprosiły :)
 
Ponieważ szczegółowe recenzje z Wrocławskiego Spotkania Lalkowego już dawno znalazły się na blogach dziewczyn nie będę tego powielała. Opowiem Wam tylko o tym, co działo się w moim lalkowo-miniaturowym świecie przed oraz po tym "lalkowym zlocie".
 
 Specjalnie na to spotkanie uszyłam nową suknię dla Numer Dwa, bo przykro mi było, że to jedyna moja lalka, która nie ma porządnej kreacji tylko przedłużany sweter.
Planowałam to od dawna jednak długo nie mogłam znaleźć materiału, w którym byłoby Dwójeczce do twarzy - obwiniam za to jej bardzo, bardzo jasny kolor "skóry" ;) Na szczęście Odetta ma już porządną kieckę, w której - moim zdaniem - wygląda Bosko!
 


 
 
Na nasz lalkowy zlot (oprócz wszystkich lal jakie dotąd oporządziłam) zabrałam też swój (wtedy) nowy nabytek - Miss Ruby July z serii Barbie Collection Birthstone Beauties.
Numer Osiemnaście przyjechała do mnie w oryginalnej sukience i biżuterii ale bez psa, po którym najłatwiej byłoby stuprocentowo ją zidentyfikować. Stawiam jednak na Miss Ruby July choć sprzedająca opisywała ją jako "Barbie January". Na zdjęciach poniżej Osiemnastka prezentuje swe wdzięki w uszytej przeze mnie sukience - oryginalna lepiej prezentuje się na innej lali ...ale o tym za chwilę ;)
  
 
 
 

 
 

 
 
 
 
To by było na tyle zaległości "okołospotkaniowych" ...a teraz kilka wcale nie nowych świeżynek :)
 
 
Gabriella z serii High School Musical 3 Barbie Dolls.
Tej lalki pewnie nigdy bym świadomie nie kupiła, ale jakimś cudem patrząc na zdjęcie z ogłoszenia nie dopatrzyłam się, że to lalka-nastolatka. Kupiłam ją przekonana, że to normalna, "dorosła" Barbie. ...skoro los tak chciał na razie u mnie zostanie :)
  


 
 
 
Skipper z filmu "Barbie w Krainie Kucyków".
Ta lalunia trafiła do mojej córy już dawno temu razem z pięknym koniem ;)
Dziś specjalnie do sesji zdjęciowej Angelika pozwoliła mi ją ładnie uczesać oraz ubrać w sukienkę (przechwyconą od Osiemnastki) i dużo za duże buty, w które płaska stópka nie może wejść mimo ich wielkości ;)
 
 

 
 
Numer Dziewiętnaście - niezidentyfikowana, więc mile widziane będą jakiekolwiek podpowiedzi ;)
Dziewiętnastka ma MEGA blade "hobbicie ciałko". A ponieważ przyjechała do mnie nagusieńka, nie ma innych wskazówek ułatwiających jej identyfiakację.
 


 
  
Na koniec lalka, którą mam od dawna - trafiła do mnie razem z Numer Cztery. Gdyby nie to, że była w "komplecie", którego sprzedawczyni nie chciała podzielić to nigdy bym jej nie kupiła, bo nie do końca byłam przekonana do takiej "wielkogłowej". Dziś, po wielu dniach spędzonych w ciemnym kartonie trafiła na półkę z resztą moich piękności :) ...oto Barbie z serii My Scene Goes Hollywood.
 
 
 
 
 
PS: Chętnie przechwycę Chelsę z tej samej serii - może ktoś ma taką na zbyciu?