środa, 26 marca 2014

Zwariowałam! ...i nabyłam trzy Monsterki

 
 
 
 
Pamiętam jak kilka lat temu zobaczyłam po raz pierwszy Monsterki w supermarkecie... Boże, co ta za ohyda?! Wyrwało się ze mnie choć poza ogromem obcych ludzi nie było tam ze mną nikogo. Kilka osób popatrzyło na mnie ukradkiem, ale kto by się tym przejmował mając przed sobą "ścianę" takich wyjątkowo nietypowych lalek.
 
Dopiero jakiś czas później zorientowałam się, że te lalki to bohaterki bajki i tak naprawdę ich podobizny są już wszędzie - na przyborach szkolnych, zeszytach, blokach, plecakach, torebkach, dziewczęcych ubraniach a także na dziecięcych kocykach i pościeli.
 
Moja córa nigdy nie interesowała się Monster High ...do wczoraj, bo to właśnie wczoraj kurier przyniósł trzy wybrane przeze mnie Monsterki :D
 
 
Lagoonę Blue z serii Czarny Dywan

   
Operettę z serii Upiorne Lekcje Tańca

 
 
Cleo The Nile z serii Upiorny Butik
 
 
Przyznam Wam, że najbardziej zależało mi na Cleo, resztę lalek nabyłam w ramach eksperymentu - a może okażą się "ładne". I co się okazało? Reszta jest na prawdę super tylko Cleo to nie ta sama Cleo co na zdjęciu promocyjnym :(
 
 
 
 
Nie wspomnę już nawet o tym, że na zdjęciu jest więcej gadżetów niż w pudełku - nie dostałam czarnej torebki i złotych klapek. Dodatkowo moje okulary, buty, obroża i bransoletka mają zupełnie inne kolory.
 
Teraz żałuję, że dokonałam takiego wyboru - mogłam wziąć Cleo z serii Czarny Dywan - może Lalka lepiej prezentowałaby się w długich włosach, bo te krótkie są obleśne. A i tak już są po dwóch myciach - wcześniej wyglądały jak osmarkane, takie były czymś usztywniającym wypaćkane!
 
Jeszcze żyję nadzieją, że może uda mi się moją Cleo doprowadzić do stanu, w którym dam radę uznać ją za "ładną". Na szczęście mam też Operettę i Lagoonę Blue, z którym jestem zadowolona i które są na prawdę wdzięczne i piękne w swej brzydocie. 
 
 
 

17 komentarzy:

  1. Mnie również monsterki z początku się nie bardzo podobały. A teraz mam ich już 5! Też myślę o tej Cleo, ale nie tyle ze względu na lalkę, co na buty...Ale po Twojej recenzji, zastanawiam się nad Cleo z czarnego dywanu, która podoba mi się dużo bardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja teraz bym już wybrała Cleo z czarnego dywanu ;)

      Usuń
  2. Ja nadal nie łykam Monsterek, są zbyt chude i mają zniekształcone twarze przez jakieś blizny i narośla. Dlatego Cleo jeszcze mogłabym znieść, no i wilczaste, ich uszy i kły mi nie przeszkadzają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheheh! Masz rację co do zniekształceń i blizn, ale ja jestem fanką wampirów, wilkołaków i wszelakich stworzeń nienormalnych chyba dlatego szybko się do nich przekonałam. W końcu to inny rodzaj dziwactwa ;)

      Usuń
  3. Ale się lalkowo rozkręcasz...no, no. Rzeczywiście Cleo jakby nie ta sama, co na zdjęciach promo ale wierzę w Twoje nadzwyczajne pomysły i niedługo zrobisz z niej na pewno wystrzałową MH! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło słyszeć, że ktoś wierzy w moje zdolności bardziej niż ja sama ;) Pozdrawiam!

      Usuń
  4. ... jeszcze nie mam Monsterek , tylko Gorgona , ale moją zdecydowaną faworytką jest Cleo - nawet ze zasmarkanymi włosami
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehehe! ...może i ja jeszcze zmienię zdanie co do tej Cleo ;)

      Usuń
  5. ...nie narzekaj na Cleo bo i tak jest piękna ;)
    choć moją faworytą jest Operetta /ma ich dwie/
    nie wiem z jakiej serii jest moja Cleo /ma długie włosy/
    a kupiłam ją nagusieńką.
    Natomiast włosy były jakby ,tłuste' mimo, że lalka była wtórna ;)
    Przesypałam je mąką ziemniaczaną /przed właściwym umyciem/ i jest ok.
    Spróbuj zrobić ze swoją :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko boję się, że wtedy będę miała taką krótką mega-szopę! ...ale właściwie co mi szkodzi? Już chyba nie mogę jej bardziej oszpecić ;)

      Usuń
    2. Bez obawy, nie będzie szopy :)))
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Wczoraj w nocy już to przetestowałam ...Jest dużo lepiej :) dzięki!

      Usuń
  6. gratuluję zakupów :) wszystkie 3 panny piękne i mają bardzo ładne ubranka )

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem czy to przypadek, ale często spotykam się z wadami u Cleo - mam Cleo z Giftset z Ghoulią - porównanie obu lalek Ghoulia sam stoi, ubranie skrojone jak dla zawodowego krawca - w ogóle cud miód i orzeszki a Cleo - o.O krzywo uszyte ubranko, makijaż przyklejony za wysoko, co daje wyraz podkrążonych oczu (no tak mumia w końcu ;) ), w dodatku jak próbowalam ją ustawić to wypadła jej ze stawu ręka T^T. Przekonałam się do niej mimo kilku niedociagnięć ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o matko! to u mnie nie jest aż tak źle ...ręce na razie się trzymają ;)

      Usuń
  8. wcale a wcale się nie dziwię - ja również na początku uciekałam z krzykiem od potworzyc, póki nie zobaczyłam uszatych i przepadłam - wszelkie kotki, wilki, ale i morskie jak Laguna, która w każdej wersji jest nad wyraz urokliwa!!! (a tutaj jakby ciut zszarzała?)
    serdecznie zapraszam do mej cudownie tajemniczej a jakże ujmującej Oceany (posty pt."Oceana) - a jeśli spodoba się jakaś torebeczka - chętnie dla tych 3 potworzyc coś wydziergam...

    OdpowiedzUsuń