poniedziałek, 10 lutego 2014

Słów kilka o moim szaleństwie a na deser obiecana sesja :)

Jak nic oszalałam!!! ...i żeby nie było, tym szaleństwem zaraziłam się od innych blogowiczek!

Do tej pory moje bzikowanie było takie całkiem niegroźne ...po prostu zamiast spać po nocach, jak na normalnego człowieka przystało, to ja robiłam lalkowe gadżety. Od jakichś dwóch tygodni zaczęło to wszystko przybierać "gorszą" formę. Ogarnęła mnie rządza posiadania! I to nie o ciuchach, butach czy torebkach tu mowa... Ja po prostu zachciałam mieć własne lalki :]

Na razie pociąga mnie to co stare i zniszczone. Odkupuję, piorę, wyczesuję, ubieram i stawiam na półce ;] W planach mam już też "mocniejsze" odnowy - czyli przeszczep włosów. Na razie jednak zbieram informacje jak to zrobić i skąd wziąć te włosy.

Wylewna raczej nie jestem więc o szaleństwie tyle, a teraz deser!

Poniżej mnóstwo zdjęć, bo tak jak ostatnio obiecałam, dziś będzie sesja! Zobaczycie jak prezentują się moje lampy (pokazane w poprzednim poście) i całkiem nowiusieńkie sofy - oczywiście mojej roboty :) Na zdjęciach zobaczycie też MOJE pierwsze lalki Barbie.

Zanim jednak pokażę zdjęcia od razu się wytłumaczę: szafka, na której stoi lampa to tylko czarne pudełko - chyba po jakimś kosmetyku. Prawdziwej szafki się jeszcze nie dorobiłam. Dywany to kawałki materiału jeszcze nie usztywnione i nie obszyte (już myślę jak to zrobić w prosty sposób ). Natomiast obraz to wydruk bezczelnie przyklejony taśmą do ściany. Nie zdążyłam go oprawić, choć już mam super pomysł ...ale o tym kiedy indziej.


Oto pierwsza miniaturowa sofa ...i cała reszta zrobiona do kompletu :D


 
 
 
Okazało się, że w międzyczasie muszę też dorobić lampę pasującą motywem do reszty. Lampa oczywiście zrobiona z Danonków (tutorial tutaj).  
 
 
A poniżej MOJA pierwsza lalka - Mulatka (czyli Christie z serii Barbie California Girl)

 
Kupiłam ją bo zauroczyła mnie przepiękną buźką i tą cudowna bujną czupryną. Dopiero jak paczka doszła okazało się, że lalka ma wielgaśne stopy :) Moim zdaniem Mulatka o wiele lepiej prezentuje się w mojej sukience z sutaszowym bolerkiem niż w ogrinalnych sportowo-plażowych ciuszkach. To specjalnie dla niej sofa i dodatki mają tworzyć afrykański klimat ;]
 

 
 
 
 
 
Przejdźmy do drugiej sofy:




"Symulacja" pokoiku z tą sofką prezentuje się następująco (tutaj - według mnie - całkiem ładnie wpasowała się moja ulubiona lampa z łyżeczek i Danonków).
 
 
 
 
Poniżej druga MOJA Barbie - Murzyneczka (jeszcze nie zidentyfikowana). Kupiłam ją za grosze w pobliskim lumpeksie (w ten sam dzień, w który dotarła paczka z Christie) dopiero jak ją przyniosłam do domu to zorientowałam się, że to dokładnie ta sama buźka co u Mulatki :) Ta lalka ma normalne stopy i odrobinę ciemniejszą "skórę". Jest też bardziej zniszczona od Mulatki. Kupiłam ją z myślą, że przerobię ją na długowłosą rudzielicę. Także dziś widzicie ją w pierwotnej postaci po raz pierwszy i (mam nadzieję) ostatni.
 


 
 
Poniżej trzecia sofa (przy której narobiłam się najwięcej a moje dziecko stwierdziło, że to brzydactwo obleśne) ...
 
 


 
 
 
...i trzecia MOJA Barbie - Łagodny Blond (czyli Barbie z Jeziora Łabędziego).


Kupiłam ją razem z Mulatką na Tablica.pl i choć nie przepadam za blondynkami to łagodna buzia tej Barbie mnie zauroczyła. Kupując ją założyłam, że przerobie ją na taką jasną, delikatną rudziawkę. Ale jak już ją wyprałam i wyczesałam to zaczęłam się zastanawiać czy warto?
PS: Lalę przebrałam w skarpetkową sukienkę - do zrobienia której zainspirował mnie post o bluzeczkach z dzianiny. Dzięki Ci wielkie za niego Olla123! :)
 
 


Na koniec ostatnie moje wypocinki - czwarta sofa. Przy trzech poprzednich (zrobionych hurtem) za najmniej udany i odporny na uszkodzenia element uznałam nóżki sofy. Robiąc czwartą chciałam zrobić coś bardziej wytrzymałego i udało się! Nogi sofy to ciąg dalszy opacia i podłokietników :) Dałam jednak ciała, bo wycinałam wszystko "na oko", a jak już skończyłam i przymierzyłam do Barbie to cała sofa okazała się za wysoka - dorobiłam więc szybciutko taki niby podnóżek :) Na szczęście moja córa ten fakt zaakceptowała...
 

 

Po pierwsze wydaje mi się, że wypracowałam całkiem łatwy sposób na zrobienie sofy więc już niedługo myknę poglądowy tutorial.
 
Po drugie moje dziecię nie chce brzydactwa czyli sofki nr 3 więc zrobię rozdawajkę ...mam nadzieję, że znajdzie się ktoś komu się spodoba i zechce ją przygarnąć :) Szczegóły już niedługo!


25 komentarzy:

  1. Śliczne aranżacje :) Ja cały czas szukam ładnego materiału na stworzenie sofy dla moich lalek. Córka na pewno cieszy się, że ma tak twórczą mamę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki! córa niestety już dorasta i te zabawki cieszą ją coraz mniej...
      PS: ja sofki zrobiłam ze skóry i materiałów obiciowych pozyskanych ze starych poduszek a tę ostatnią ze zwyklej koszulki, a właściwie z wielgaśnej tuniki z H&M, którą nosiłam w ostatnich miesiącach ciąży :)

      Usuń
  2. świetne kanapy - moja faworytka to ta turkusowa, a druga beżowa :)
    to szaleństwo się tak zaczyna - miałam tak samo :D a po 1,5 roku mam chyba ponad setkę lalek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :)
      Takie szaleństwo to dla mnie straszna wizja - mam tylko niewielkie mieszkanko i już mam problem z trzymaniem wszystkich moich przydasi ...a gdzie ja jeszcze te lalki będę upychać?

      Usuń
  3. ... ja po roku zbierania mam 170 lalek różnej wielkości ... :/
    .. i dobrze mi z tym :):) . Mebelki są piękne i - jak wszystko u Ciebie - bardzo pomysłowe . Tak !! Brakowało Ci tylko lalek !!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 170 to jak dla mnie (początkującej) niewyobrażalna liczba! Cieszę się, że mebelki się podobają :) ...i masz rację - brakowało mi tylko lalek :D

      Usuń
  4. Haha dobry objaw! Turkusowa kanapa wymiata! Włosy kupisz w Kreatywnym Świcie osobiście polecam te http://www.kreatywnyswiat.pl/pl/p/Sztuczne-wlosy%2C-jasny-blond%2C-op.-30g-76-500-00/1551 robiłam nimi sporo rerootów, a paczki są duże. A wszystko o rerootach znajdziesz u Fleurdolls
    http://fleurdolls.wordpress.com/2011/11/19/reroots-part-1-rerooty-czesc-2/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram w 100%wybór Manhamany- włosy są dobrej jakości i za przyzwoitą cenę w stosunku do tych "z zagranicy". Przychodzą bardzo szybko. Ostatnio pojawił się też blond platynowy w wersji prostej i loczkowej oraz taki złoty blond w wersji loczkowej. Każdy musi sam dobrać technikę wszywania w zależności od upodobań. Ja robię tak: http://mojalalkowamoda.blogspot.com/2013/07/moja-metoda-wszywania-wosow-specjalnie.html bo mi najszybciej ubywa. Najpierw poćwicz na jakimś klnie, brzydkim- bo pierwsze wszywanie zazwyczaj wygląda jak parodia wszystkich następnych. Szkoda w takiej sytuacji niszczyć ładnej lalki. Ja nie lubię buszu na głowie, to wszywam tak z umiarem, jakieś 3/4 motka z kreatywnego sklepu; tak, żeby włosy za tyłek lalki sięgały- wtedy łatwo supełki zawiązać. Choć określenie- "cienkie pasmo" jest względne- to nawet jeśli Twoim zdaniem wzięłaś cienkie pasmo- odłóż połowę z niego i wtedy będzie ok, bo i tak włosy się składa na połowę do supełka.

      Usuń
    2. hehehe ....już te polecane blogi dawno prześwietliłam :D
      Niestety jestem wybredna i chcę mieć wszystkie lalki marchewkowo-rudo-kasztanowo-czekoladowe i ze znalezieniem takich włosów mam problem :(

      Usuń
  5. No widzisz... Wpadłaś. Już się nie wygrzebiesz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kanapy świetne a lalki - wszystkie mają śliczne buzie! A to Cię wzięło na dobre! Powodzenia Moniko!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne zestawy mebelków. Cieszę się, że połknęłaś bakcyla. Twoje pierwsze lalki są śliczne, zwłaszcza Christie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe :D ...mój mąż nie jest z tego powodu jakoś super szczęśliwy. Zgadzam się z tym, że Christie jest najlepsza!

      Usuń
  8. sofy są genialne!!! tylko przydało by się tutorial , bo chętnie bym je zrobiła tylko nie wiem jak

    Weronika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutorial już niedługo - muszę tylko obrobić zdjęcia i zebrać wszystko do kupy :D
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Czekam z niecierpliwością, na pewno zrobię tą turkusową sofę jest po prostu świetna!!! Do mojego domku w sam raz:)

      Usuń
  9. Jak w sklepie meblowym! Jest w czym wybierać. I jak starannie wykonane. Super!

    OdpowiedzUsuń
  10. Super pomysły na sofy, oczywiście będę cierpliwie wypatrywać tutoriala na tą turkusową, jest świetna! Dla fashionistek akurat taka wyższa jest lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no proszę ...nigdy bym nie pomyślała, że to właśnie ta sofka będzie się wszystkim najbardziej podobała :D

      Usuń
  11. długo mamy jeszcze czekać na ten tutorial o sofach!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...mam nadzieję, że uda mi się go zrobić w tym tygodniu :)

      Usuń
    2. błagam jak najszybciej!!! moja kuzynka ma za 2 dni urodziny i chciałam jej dać tą sofę:)

      Usuń