piątek, 28 czerwca 2013

MINI PATERY NA OWOCE I CIASTECZKA

 
 
Człowiek uczy się przez całe życie, a i tak głupi umrze… 
Dużo czasu zajęło mi wymyślenie jak w prosty sposób zrobić maleńkie talerzyki dla Barbie. W Internecie znajduje się mnóstwo tutoriali dotyczących robienia talerzy z modeliny, ale ja jestem leniwa i zawsze szukam sposobów tańszych i łatwiejszych :) Opłacało się pogłówkować, a talerze z kubeczków po jogurtach sprawdzają się ekstra. Idąc tropem jogurtów znalazłam też inne przydatne pojemniki :)
Poniżej „obrazkowy krok po kroku” na paterę z pudełka po margarynie. Zakładam, że rozbudowany opis jest zbędny  …w razie wątpliwości służę pomocą!

 

 
 

 
 
 
 

 
 
Na koniec bardziej kolorowa patera. Wykona analogicznie jak ta powyżej. Zamiast pojemnika po margarynie wykorzystałam dna butelek po wodzie, a na drut przykryłam dużymi, ozdobnymi koralikami. 


 

PIECZYWO Z CIASTA SOLNEGO


Robiłam już owoce i warzywa z modeliny. Teraz nadszedł czas na pieczywo - dla odmiany z ciasta solnego. Testowałam przy tym kilka sposobów wykańczania (malowania) tych maleńkich „wypieków”. Część robótek pomalowana jest farbami akrylowymi i pocieniowana suchymi pastelami. Niektóre bułeczki „wysmarowane” są pastelami olejnymi – wcierałam pastele palcem w suche miniatury. Te „błyszczące” na dodatek pociągnęłam bezbarwnym lakierem do paznokci.
Barbie i Ken już nie umrą z głodu :)
 










 

czwartek, 27 czerwca 2013

SKRZYNKI SKRZYNECZKI


 
 
 

Podobają się? Też możesz takie zrobić!
Wystarczy dwie minuty wolnego czasu, „wkład” z odpowiednich ciastek z Biedronki  i klej typu butapren (aby miejsce sklejenia pozostało elastyczne).
Poniżej mój pomysł na szybkie robienie małych skrzynek:

1. Kupujemy w Biedronce odpowiednie ciasteczka.

2. Pozbywamy się kartonika i ciasteczek.
 
 
3. Przecinamy plastikowy „wkład na ciasteczka” tak, jak pokazuje poniższe zdjęcie.
Środkowy skrawek wyrzucamy.
 

4. Sklejamy zewnętrzne skrawki na zakładkę, umieszczając jeden w drugim.
 
5. Skrzyneczki gotowe!!!
 

MINIATUROWE PERFUMY

 
 
 




Wczoraj, gdy dzieci poszły spać, posklejałam kilka koralików, cekinów i kawałeczki przypalonej butelki PET …czy to, co powstało wygląda jak perfumy?






 
 
 

poniedziałek, 17 czerwca 2013

KILKA TALERZY NA PRÓBĘ



 
Dziś pragnę się pochwalić kolejnym odkryciem – talerzykami z kubeczków po jogurtach. To kolejny mój pomysł na robienie zabawek z tego, co w „normalnym” domu trafiłoby do kosza.

Wystarczy odciąć starannie dno umytego, plastikowego kubeczka po jogurcie, śmietanie czy deserku i gotowe! Oczywiście nie każde „denko” się nadaje, bo nie każde ma kształt talerza.

Wzory na talerzykach namalowałam farbami akrylowymi. Malowidła nie rozmazują się podczas zabawy (nawet jeżeli dziecko ma wilgotne rączki).


 
 


 
 
 

czwartek, 13 czerwca 2013

JAK ZROBIĆ GARNKI DLA BARBIE???

Oto obiecana instrukcja wykonywania kolorowych mini-garnków dla Barbie.
 
Potrzebne nam będą: kieliszki (miarki) dodawane do syropów, kolorowe pianki oraz klej, który połączy te dwa materiały.
 
 
 
Z pianki wycinamy pokrywkę, uchwyt do pokrywki oraz dwa uchwyty – „uszy” garnka.
 
 
 
 
Nacinamy pokrywkę tak, aby możliwe było umieszczenie w wykonanym nacięciu uchwytu pokrywki. Pamiętajmy, aby uchwyt wkleić. Dzięki temu nie będzie wypadał dzieciom podczas zabawy.




Przycinamy odpowiednio „uszy” garnka – aby dobrze przylegały do kieliszka po przyklejeniu.
 


Przyklejamy przycięte odpowiednio „uszy” do kieliszka, przykrywamy go przygotowaną wcześniej pokrywką i gotowe!!!
 
 
W celu polepszenia efektu można ozdobić pokrywkę i „uszy” garnka nierozmazującym się markerem.
 
 
 
 
Tutaj wpis, z większą ilością  zdjęć kolorowych garnuszków.
 

środa, 12 czerwca 2013

PODUCHY I PARASOL OGRODOWY

Korzystam ze słońca, którego ostatnio brakowało i fotografuję prace wykonane podczas deszczowych dni. Poniżej kilka nowych ubranek dla Barbie. Ponieważ jestem zwolennikiem wykorzystywania rzeczy  niepotrzebnych  prezentuję ciuszki uszyte ze starych poduszek i połamanego parasola ogrodowego.
 
Pierwsze ubranko - biały płaszcz - uszyłam z  grubej, obiciowej skóry. Dodatkiem do płaszczyka jest czarny, lejący pasek zawiązany z tyłu w dużą kokardę.
 



Drugi ciuszek to również płaszczyk. Tym razem w wersji bez rękawków, wykonany ze sztywnego, „woskowanego” materiału. Materiał ten pozyskany został z połamanego parasola ogrodowego (jeszcze nie wypłowiałego od słońca). Płaszczyk wykończyłam czarną „tasiemką” odciętą od starego plecaka.



 
 
Na koniec sukienka  „pięciominutówka” uszyta z grubego materiału obiciowego. Materiał nabyłam (podobnie jak skórę) w postaci ozdobnych poduch na „pchlim targu”. Takie poduchy można kupić za kilka złoty a dodatkowo nabywamy piankowy wkład, który przydaje się do innych celów.