poniedziałek, 22 kwietnia 2013

STARA POCZCIWA SYRENKA

Od wczoraj nadrabiam zaległości i „odkopuję” stare projekciki. 

 


Syrenkę zrobiłam ponad rok temu – byłam wtedy w pierwszym trymestrze ciąży z Tomaszem. Większą część czasu spędzałam w toalecie, a pozostałą dogorywałam w łóżku. Nie byłam w stanie chodzić do pracy, więc dni dłużyły mi się niemiłosiernie …i tak się zaczęło moje szydełkowanie. Kupiłam szydło, kilka kordonków i przeszukiwałam internet, aby nauczyć się czegoś więcej niż dziergania łańcuszka (to pamiętałam z dzieciństwa).
Syrenka nie jest niczym nadzwyczajnym …ot kawałek ogona :) Dziś mam pomysł na syrenki i syrenów nowszej generacji – szyte na maszynie i pięknie zdobione, ale na to potrzeba mi troszkę więcej …swobody rąk (teraz zajęte są głównie noszeniem, przebieraniem, karmieniem, usypianiem, itd.).

niedziela, 21 kwietnia 2013

PRZYGOTOWANIA DO LATA

Choć do lata jeszcze daleko szykuję niezbędne akcesoria.
Oto stroje kąpielowe dla Barbie, które wyszydełkowałam w międzyczasie :)


 

 
 


…A MIAŁY BYĆ ELFY!

Znowu troszkę to trwało! Jednak udało mi się opracować kilka wykrojów dla Barbie i Kena.

Przygotowałam ubranko dla kolejnej elfki. Niestety wyszło takie mało elfickie. Angela jeszcze nie widziała, więc jestem bardzo ciekawa, co powie?

 
 
Co najważniejsze udało mi się zrobić ubranko dla Kena (a właściwie dwóch Kenów). Spodnie to raczej żaden wyczyn – wykrój odrysowałam z kupnych spodenek od garnituru, po czym odpowiednio go poszerzyłam, aby moje spodnie wyszły odrobinę mniej obcisłe.




Dumna jestem natomiast z kamizelek bo sama je wymyśliłam i sama wykrój opracowałam. Ponieważ mam tylko bardzo grubą skórę obiciową, musiałam je ręcznie wykańczać …efekt jest jednak bardzo fajny, a Ken wreszcie męsko wygląda.
Mam w planach zrobić jeszcze jedną męską kamizelkę dla trzeciego Kena Angeliki (dobrze, że córa ma ich tylko tyle), więc pocykam kilka fotek i złożę obrazkowy ''krok po kroku'' wykonywania takiego ubranka – może komuś kiedyś się przyda.

czwartek, 4 kwietnia 2013

WŁADCA PIERŚCIENI I ELFY

Tuż przed świętami oglądałam z córą "Władcę Pierścieni". 
 
Nie widziałam wcześniej tego filmu, gdyż postanowiłam w pierwszej kolejności przeczytać powieść. Jednak plany to jedno, a realizacja to drugie. Poddałam się po latach głównie dlatego, że Angelika była w kinie na "Hobbicie" i chciała też zobaczyć "Władcę Pierścieni". Obejrzałyśmy więc wszystkie trzy części razem.

Obie uwielbiamy baśnie, legendy i mityczne opowieści, więc film był ekstra!!!

Godziny przed telewizorem zaowocowały milionem nowych pomysłów córki na spędzenie wolnego czasu oraz zrodziły nową fascynację. Nadszedł czas elfów. Angelika wydała niemalże całe oszczędności na nowe klocki Lego z serii "Lord of the Rings". Oczywiście wybrała zestaw zawierający Legolas'a - elfickiego wojownika. Ja natomiast otrzymałam nowe zadanie - zamienić Barbie i Kena w elficę i elfa.

Pierwsze ubranko dla Elfickiej księżniczki szyłam bardzo długo. Niestety nie jestem krawcową i obce mi są zasady robienia wykrojów. Musiałam się nieźle nagłowić - no bo jak tu pociąć materiał, aby po zszyciu wyszło coś sensownego. W końcu się udało! To co powstało nie wiele ma wspólnego z ubiorem elfów z "Władcy Pierścieni", no może poza charakterystycznymi rękawami, jednak  Angelika przyjęła tę "niby suknię" z aprobatą.


 
 
Dopełnieniem stroju jest kwiecisty diadem - choć nie podobny do elfickich przybrań głowy z "Władcy Pierścieni", to córce się podoba.


   

środa, 3 kwietnia 2013

KORONY I DIADEMY

Wstyd się przyznać - nie mam lejka! Był mi bardzo potrzebny, więc przecięłam na pół małą butelkę po wodzie, aby uzyskać coś na jego podobieństwo. Butelkowy lejek sprawdził się. Zrobiłam, co miałam zrobić i właśnie niosłam go wyrzucić, kiedy mnie oświeciło... trzymam w ręku materiał doskonały!!!

Już od dłuższego czasu Angelika prosiła o koronę dla Barbie i Kena. Zrobiłam jej jedną papierową i jedną z bardzo sztywnego sreberka, ale obie szybko uległy zniszczeniu.

Teraz robie jej "butelkowe" korony i diademy a takie są już wieczne!

Oto moja metodologia robienia KORON z plastikowych butelek po wodzie, sokach i napojach:
1) Umyj i wysusz okrągłą butelkę.
2) Wykorzystaj kształt butelki i odetnij odpowiedni kawałek tuż przy jej gwincie, przymierzając czy będzie dobrej wielkości.
3) Nadaj koronie wybrany kształt i ozdób wg własnego upodobania.

Oto kilka pomocnych zdjęć:


 
 


Wykorzystuję metodologię wykonywania koron również do robienia DIADEMÓW. Jednak tu mogę bardziej poszaleć... używam butelek o różnych kształtach, dodatkowo lekko zaginam odcięty kawałek plastiku w różnych miejscach, aby nadać mu "łamany" wzór. Poniżej "obrazkowy krok po kroku".


 
 
 
A oto kilka gotowych prac: