poniedziałek, 25 lutego 2013

FATAŁASZKI

    Dzieci, to coś wspaniałego! To dzięki nim przeżywam drugie dzieciństwo. Zupełnie inne - świadome i o wiele wspanialsze. Podczas, gdy moje smyki rosną nieubłagalnie szybko, ja chłonę łapczywie każdą chwilę, w której bez opamiętania bawimy się. Choć to nie zabawa sama w sobie sprawia mi już przyjemność.
    Niejednokrotnie podczas wspólnych szaleństw wracam pamięcią do swego dzieciństwa. Wyglądało ono zupełnie inaczej, a dostępne zabawki były o wiele mniej kolorowe, zróżnicowane i zaawansowane technologicznie. W domach, w których bywałam jako kilkuletnia dziewczynka, nie było ich wiele. Te zabawki, które ja miałam i dobrze pamiętam, da się wyliczyć na palcach jednej ręki. Był to dosyć duży, pluszowy misiek, rosyjska lalka, koń na biegunach, garstka Lego i Barbie.
I choć większość swoich młodocianych lat biegałam z bratem po lesie, w ręku dzierżąc wykonany przez siebie łuk, to zdarzały się dni kiedy z szafy wyciągałam właśnie ową Barbie.
    A w co najczęściej się nią bawiłam? W ubieranie... Nie miałam wiele gotowych ubranek. Nazbierałam jednak całkiem sporo skrawków różnorodnych materiałów. Poobszywałam je, żeby się nie "sypały", a później owijałam nimi swoją lalkę i mocowałam wszystko wyszydełkowanymi przez siebie, różnokolorowymi łańcuszkami.
     Teraz, kiedy moja córa bawi się Barbie, nie mogę się powstrzymać i tworzę wymarzone za swego dzieciństwa kreacje dla jej lalek.
   I chociaż wszędzie ubranek dla lalek mnóstwo, a blogów o modzie Barbie ogrom, to i ja załączam skromną kolekcję, stworzonych przez siebie wdzianek.
 
 
 
 
 
 

4 komentarze:

  1. gdy tak czytam twoje wpisy wspominam własne dzieciństwo, też "szyłam" mnóstwo ubranek dla Barbie, niektóre zachowałam sobie na pamiątkę, raczej nie będę się nimi znowu bawić bo mam synka, ale jakoś sentyment nie pozwala mi ich wyrzucić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sukienka w kropeczki jest świetna! Najbardziej mi się podoba! A szydełkowe wdzianka- to maestria!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki śliczne! ...ta kropeczkowa sukienka to rękawek poplamionej koszulki Angeliki - wyciachany razem z kawałkiem dekolu. Po wstawieniu rzepa w odpowiednim miejscu (z tyłu sukienki) zamienił się w mini ubranko. ;]

      Usuń