poniedziałek, 9 grudnia 2013

Kosz na bieliznę, wieszaki, żelazko i deska do prasowania dla Barbie (tutorial).

 
 
 
 
 Oto kolejna deska do prasowani - tym razem w większej wersji. 
W komplecie do deski powstało żelazko (z modeliny) i wieszaki ("wykręcone" z drutu). Kosz na bieliznę to koszyczek po serze feta firmy Apetina :)
 
Zaczynam od części właściwej deski :) Robimy ją z tektury, pianki i materiału.
 
 
"Nogi" deski robimy z pojemnika po żelu pod prysznic.
Z pokazanego poniżej pojemnika nogi wychodzą solidne i stabilne.




 
Z resztek, pozostałych po wycięciu nóg, wycinamy podstawę pod żelazko i przyklejamy do części właściwej deski.


 
Nieestetyczny spód podklejamy czymś ładnym (u mnie srebrna tapeta)


 
Gotowe elementy łączymy.


Deska gotowa!!!
 

 

Miniaturowa deska do prasowania (dla Evi)

 
 
Dziś pragnę Wam pokazać deski do prasowania, które "myknęłam" w weekend.
Na początek mniejsza - dla małych laleczek np. Evi.
 
Robi się ją aż 10 min :)
Potrzebny jest do tego pojemnik po Masmix-ie.
 
Zaczynamy od wycięcia "nóg".
 
 


 
Wycięte nogi sklejamy i malujemy na dowolny kolor.


 
Z resztek pojemnika wycinamy pozostałe elementy deski.
Większy element oklejamy pianką i materiałem, a mniejszy malujemy (najlepiej tym samym kolorem co "nogi"). Gotowe elementy łączymy ze sobą.
 

 

 
Na koniec doklejamy "nogi" i gotowe :)


 

sobota, 30 listopada 2013

Własnoręcznie robione guziczki :)

 
Przez ostatni tydzień namiętnie dziurkowałam wszystko, co tylko wpadło mi ręce. Po co? Odpowiedź znajdziecie na poniższym zdjęciu :)
 
 
Te mini guziczki są mi potrzebne do bluzeczek i sweterków dla lalek Evi. Nadadzą się również do ubrań Barbie czy innych lalek :) Oto kilka zbliżeń.








 
A teraz szybciutko pokarzę Wam jak się je robi.
 
Aby wykonać mini guziki potrzebny jest gruby ale miękki plastik. Z moich testów wynika, że idealnie nadają się do tego nakrętki :)


 
 
Z górnej części nakrętki wycinamy dziurkaczem maleńkie kółeczka.

 
 
Prawdziwym guzikiem "wyciskam" wewnątrz mini guzika mały okrąg. Ten krok można pominąć jeżeli wolimy zwykłe, proste guziczki.



 
 
Aby dokończyć guziczki potrzebna jest igła. Ja używam dwóch takich jak na zdjęciu. Podwójną, maszynową robię małe dziurki (zawsze w takiej samej odległości od siebie). Grubszą dziurki powiększam :)






 
I GOTOWE!!! :)

sobota, 23 listopada 2013

Do koloru - do wyboru (tutorial na spódniczki)

 
 
 
Zawsze szukam prostych rozwiązań, więc i tym razem starałam się znaleźć "szybki sposób" na spódniczkę.  Pierwszą robiłam godzinę, każdą następną 15 min :) No, ale! ...pierwszą musiałam jeszcze obfotografować, a to idzie mi jak krew z nosa.
 
Aby zabrać się za robienie spódniczek trzeba przygotować sobie "małą ściągę" - tekturowy prostokącik o wymiarach 7cm x 3cm. 
7cm to obwód laleczki w pasie , 3cm to minimalna długość spódniczki :)
A ściąga ułatwia wycinanie spódniczki i przydaje się przy jej namarszczeniu.
 
 
Aby uszyć spódniczkę wycinam (w tym przypadku) dwa prostokąty ze starej koszuli męża :) 
 
Na "klosz": 16cm x 3cm
czyli: (2 obwody lalki + 2 cm na szycie) x (min długość spódniczki)
 
Na paseczek: 9cm x 2,5cm
czyli: (obwód lalki + 2 cm na szycie) x (tyle sobie przyjęłam ;] )
 
 
 
Na początek oba prostokąty należy obrzucić, aby się nie sypały (ja jestem leniwa, więc obrzuciłam tylko ten większy). Następnie klosz spódniczki "przefastrygowałam" i namarszczyłam sprawdzając na lalce (lub przy użyciu ściągi) jak mocno to zrobić i ile zostawić na szycie, aby spódniczka przeszła przez bioderka lalki.
UWAGA! Bioderka są odrobinę szersze niż pas!



 Do klosza "dopinam" i przyszywam paseczek - prawa strona klosza do prawej strony paseczka :)

 
Po rozłożeniu wygląda to tak:

 
Teraz obrzuciłam dłuższy bok paseczka - ten "wolny".

 
Wywinęłam paseczek do tyłu i "przyszpilkowałam".

 
Przeszyłam starannie paseczek przez środek tym samym przymocowałam to, co wcześniej wywinęłam :)
Dołu spódniczki nie podwijam - podoba mi się taki, tylko obrzucony :)

 
Złożyłam spódniczkę  na pół ("prawa do prawej") i zszyłam tam, gdzie wcześniej wymierzyłam

 
Powiązałam nitki, a ich nadmiar wycięłam. Odwróciłam na prawą stronę i gotowe :)

 
 
A teraz szybciutki pokaz reszty uszytych spódniczek: 
 

 
Wszystkie powstały w bardzo podobny sposób. Wszystkie wykonałam ze starych koszul męża lub swoich (nieużywanych) bluzek. Większość dodatków to tasiemki - takie, którymi doczepiane są metki to ubrań :) A teraz po kolei...
 
 
Klosz: 1,5 obwodu lalki x 4cm
Pasek: zwykła gumka o długości obwodu lalki
Klosz obrzuciłam. Jeden z dłuższych boków (dół spódniczki) podwinęłam.
 Nic NIE marszczyłam - wszyłam klosz bezpośrednio na rozciągniętą gumkę.

 
 
Podwójny klosz: 2 obwody lalki x 3cm oraz 2 obwody lalki x 4cm
Pasek: Tasiemka - obwód lalki + ok. 1cm na szycie
Klosz, a dokładnie każdy składający się na niego prostokąt, starannie obrzucam. Marszczę oba za jednym zamachem. Marszczenie ukrywam pod wąską tasiemką - paseczkiem.

 
 
Klosz: 1,5 obwodu lalki x 4cm
Klosz obrzuciłam, a oba dłuższe boki podwinęłam.
Ozdobnik to tasiemka o długości pięciu obwodów lalki - mega mocno zmarszczona i wszyta u dołu spódniczki. Przez podwinięcie w pasie "przewlekłam" gumonić.

 
 

Ta spódniczka to oszustwo! :) Ze starego ubranka dziecięcego - takiego z ozdobną falbanką wycięłam kawałek o długości obwodu lalki + ok.1cm na szycie i szerokości 4 cm. Cięte boki obrzuciłam (górny dodatkowo podwinęłam) ...i gotowe :)

 
 
Klosz to materiał o wymiarach: 2 obwody lalki x 4cm
oraz tiul o wymiarach: 4 obwody lalki x 3cm
Pasek: tasiemka o długości obwodu lalki + ok. 1cm na szycie
Materiał obrzuciłam, a oba dłuższe boki podwinęłam.
Tiul zmarszczyłam i przyszyłam do materiału. Z drugiej strony materiał zmarszczyłam i wszyłam paseczek.
 
 
 
Klosz: 3 obwody lalki x 5cm
Klosz obrzuciłam, a oba dłuższe boki podwinęłam. Dół ozdobiłam. Górę zmarszczyłam i wszyłam paseczek.
 
 
 
Klosz: 3 obwody lalki x 4cm
Reszta jak wyżej :)

 
 
Klosz: 2 obwody lalki x 3cm - obrzucony, a od dołu podwinięty.
Szeroką tasiemkę wszyłam zamiast paska. Z tyłu tasiemki nie zszyłam tylko zawiązałam na guzełek. Elegancko przycięłam i przytopiłam nad świeczką, aby się nie sypała :")
 
 

 
 
 
NARESZCIE KONIEC :)
 
Zamęczyłam Was tymi opisami, aby pokazać, że wszystkie spódniczki (choć tak różne) robi się identycznie - łatwo i szybko ;]
 
PS: podwijałam wszystko na około 0,5 cm