niedziela, 23 sierpnia 2015

Niedoszłe buty Tulabelle i nowa Barbie :)

 
 


 
 
Oto niedoszłe buty mojej Tulabelle. Teraz po gruntownej przeróbce to szpilunie Tonerki. Buciczki wykonane są z Fimo, wykałaczki i kawałka elastycznego materiału skóropodobnego :)
 
 
Poniżej moja ulubiona Tonerka ...w raju ...w szpilkach :)










 
 
Na koniec lalunia, którą już na pewno znacie ...jedna z nowych Barbioszek :) Jej sztywniackie ciałko jest okropne. Wynagradza to wdzięczna, piegowata buźka. Na taką rudzielicę warto było poczekać ;) U mnie od razu dostała nowe wdzianko i szybką, "przyokazyjną" sesję zdjęciową :)





 
 
PS: Czy ktoś orientuje się czy te nowe lale od Mattela mają jakieś imiona?

niedziela, 16 sierpnia 2015

Pierwsze buty mojej Tulabelle

 
 

Oto przed Wami przyczyna zastoju na moim blogu!
 
Aby wyjaśnić, o co chodzi muszę się cofnąć do początku wakacji. Wtedy to moje starsze dziecko wybyło z domu na dwa tygodnie, a ja urządziłam sobie w jej pokoju swoją tymczasową pracownię. Normalnie wszystko mam pochowane gdzie się da, a jak chcę sobie podłubać to urzęduję na stole w pokoju dziennym. Tak de facto ten całkiem niewielki pokoik jest jednocześnie jadalnią i kuchnią ;)
 
Ale wracając do sedna ...spodobało mi się to posiadanie własnego kąta, którego nie trzeba sprzątać co wieczór, a rozpoczętą robotę można zostawić do następnego dnia. Przy moich smykach nie da się odizolować na całe popołudnie i tworzyć. Można natomiast porobić coś czasem z doskoku. Zwłaszcza wtedy taki własny kąt to luksus :]
 
W te dwa tygodnie starałam się  przygotować kilka kompletów ciuszków dla mojej Tulabelle. Miałam w planach zabrać ją ze sobą na wczasy i robić jej nadmorskie sesje zdjęciowe. Niestety ciągle nie miałam butów. Zanim jednak zdążyłam je zrobić moja córa wróciła i musiałam zwinąć swoje manele z jej pokoju. Jak pewnie wszyscy wiedzą z tym co przyjemne ciężko się rozstać. Za punkt honoru przyjęłam urządzić sobie maleńką pracownie jeszcze przed urlopem. I udało się! Wstawiłam małe biurko i maleńki regał do swojej i tak ciasnej sypialni ;) ...natomiast nie przewidziałam, że zbieranie, układanie i segregowanie moim maneli zajmie tak dużo czasu, więc z butów dla Tulabelle nic nie wyszło.
 
Urlop minął szybko, a pogody na sesje i tak nie było ... po powrocie wzięłam się do pracy. Kombinowałam i cudowałam, aby znaleźć sposób na powtarzalnie piękne szpilki dla mich lal. Kilka sposobów wymyśliłam ale pierwsze prototypy szybko uzmysłowiły mi, że Tulabelle ma wyjątkowo płaskie stopy i sandały na obcasach raczej jej nie pasują. Odstawiłam więc szpilki na bok i zrobiłam buty na koturnach, które ukrywają to, co niezbyt ładne w stopach mojej rudzielicy :)
 
Dzisiaj udało mi się nawet obfotografować ...i buty ...i Tulabelle, więc zapraszam do oglądania i podziwiania :)
 
 
 








 




 
 
 
 
...i tak oto wakacje dobiegają powoli do końca a razem z nimi moja ulubiona pora roku. Uwielbiam lato ...i to wcześnie wstające słońce ...i to ciepło, które wnika we mnie sprawiając, że chce się przenosić góry.
 
Pozdrawiam Was gorąco , Do miłego!
 
 
 

piątek, 24 lipca 2015

Jack Sparrow :)

 
 
 
Żyje, żyje, nie umarłam :)
 
Kochani wreszcie jestem na upragnionym urlopiku. Długo wyczekiwałam tych dwóch tygodni rozpusty. Niestety na wakacjach czas płynie jeszcze szybciej niż na co dzień, więc nawet się nie obejrzałam kiedy zleciał pierwszy tydzień naszych wczasów.
 
Dużo mam Wam do opowiadania ale ponieważ nie mam stałego dostępu do Internetu pochwalę się tylko kilkoma zdjęciami swojej najnowszej lalki, a dokładniej lalka :) Cudo to dostałam na urodziny od mężusia, któremu jestem wielce wdzięczna, bo to mój upragniony plastikowy facet :)
 
Dziś Jack pozował do zdjęć w oryginalnym stroju ale przyznam, że nie mogę się doczekać kiedy go rozbiorę i ...zamienię na jakiegoś wytatuowanego metalowca :D
 



PS: Strasznie jestem ciekawa, co u Was na blogach słychać, ale zaległości będę nadrabiać dopiero za tydzień.
 
PS2: Przesyłam wszystkim gorące pozdrowienia znad Bałtyku!!! :D
 
 
 

niedziela, 5 lipca 2015

Daniela od Spin Master

 
 
 
 
Lato! Wakacje! Upał! ...a ja ganiam po ogrodzie z nową lalą :)
Przed Wami Daniela od Spin Master z serii Making Waves :)
 
 







 
 

niedziela, 21 czerwca 2015

Chińczyki :)

 
Bohaterkami dzisiejszego wpisu będą dwie laleczki typu "Made in China".
 
Pierwsza z nich trafiła do mnie z Olx.pl. Zdjęcie było raczej kiepskiej (żeby nie napisać fatalnej) jakości, a ona leżała na wielkiej stercie przeróżnych lalek. Ubranie i wielkie kozaki przykrywały całe ciałko. Wielki kołtun na głowie raczej odstraszał aniżeli zachęcał. Jedynie nietypowe oczy i zamknięte usta kusiły.
 
Lalunia okazała się chińskim wynalazkiem ...chyba ma być Bellą.
Ciałko ma okropne ...wielkie bary + talia osy. Dobrze, że chociaż nogi to nie dwa chude patyki :)
Z włosami nic nie da się już zrobić - kwalifikują się do rerootu. Natomiast twarzyczka ma coś w sobie. Mnie zauroczyła już dawno na kiepskim, nieostrym zdjęciu :)
 


 

 
 
  
Druga lalunia to całkiem udana podróbka Mackie znaleziona w Pepco. Lala w promocyjnej cenie kosztuje tam niecałe 13 zł. Pewnie nigdy bym jej nie kupiła gdyby nie ciekawość. Zaintrygowały mnie bowiem jej ...nogi :) 
 
Przed Wami chińska Mackie wystrojona w sukieneczkę mojej produkcji z wywrzątkowanymi kilkukrotnie włosami.


 
 
...i obowiązkowo ...chińska Mackie vs. Mackie od Mattela :)



 
 
A tak oto lala wyglądała po wyjęciu z pudełka:

 
 
...i zbliżenie na tę cześć ciała, dla której lalunie kupiłam :)

 
 
Trzeba przyznać, że lala ma czadowe nogi i niesamowicie ładne buty :)
 
...natomiast ubranie to porażka - uszyte jest z jakiejś szeleszczącej foli. Ręce z tułowiem łączą się bardzo ordynarnym zawiasem, a głowa kręci się tylko na boki. Nie byłoby w tym wszystkim może i wielkiej tragedii, bo ubranie można uszyć nowe, a ramiona estetycznie osłonić. Niestety ta głowa usadowiona jest tak beznadziejnie, że na zdjęciach robionych na wprost lalka wychodzi okropnie. Trzeba kombinować i robić fotki lekko "od góry". Dopiero wtedy wzrok laleczki skierowany jest na obiektyw, a na zdjęciu nie widać łączenia głowy z szyją.
 
Przeróbka tej nieruchawej głowy będzie nie lada wyzwaniem :]