środa, 11 stycznia 2017

PERUKA - kolejne podejście

 
 
 
 
Naczekała się bidula na "swoje pięć minut".  Ale już niedługo będzie jej na blogu coraz więcej. Udało mi się w końcu przetrzeć szklaki i od dziś (a w zasadzie od przedwczoraj) robię peruki akrylowe :). Do koloru do wyboru! Miękkie i delikatne. Od teraz koniec z reroot-owaniem. Szkoda na to czasu! O wiele szybciej i łatwiej jest zrobić perukę niż przeszczepiać kępki włosów...a efekt? Każdego dnia lalka może wyglądać inaczej ;) Zatem dziś włosy mojej Parnilli niech będą ...bordowe!
 
 
 


 
 
PS: lepsze fotki postaram się wrzucić jak tylko "wykopię" z szafy niezbędne akcesoria i poskładam do kupy mój namiot bezcieniowy ....Aaa! ...i ogarnę nowy aparat ;)
 
Pozdrawiam serdecznie!
 
 
 

poniedziałek, 12 września 2016

Barbie 17 cali

 
 
 
 
...czyli Barbie Endless Hair Kingdom 17-Inch Princess Doll.
 
 
Trafiłam na nią przypadkiem podczas codziennych zakupów robionych w na szybko w jednym z wrocławskich marketów. Nie zawahałam się ani chwili ...tak mnie lalka urzekła swoim ogromem :)
 
17 cali to ponad 40 cm ...tak więc lalka jest dużo większa niż standardowe Barbie. Jej ciałko i wielka głowa przypominają wyglądem nastolatkę, a nie dorosłą kobietę.
 
 
 
Jak to miewam w zwyczaju natychmiast po wyjęciu lalki z pudełka pozbyłam się jej oryginalnego ubranka. Na zdjęciach oglądacie ją już "wystrojoną" po parczunowemu - bluzeczka z rajtuz + spódnica z koła ;)
 


 
 
A tak lala wyglądała w oryginalnym opakowaniu:
 
 
 
Pozdrawiam gorąco :)
 


poniedziałek, 25 kwietnia 2016

najpiękniejsza najsmutniejsza

 
 
 
 
Ogromne, orzechowe oczy. Prześliczny, delikatny nosek i wielkie, krwiste usteczka.
 
 
 
 
 
Oto moja nowa lalka - Parnilla.
 
Nie mam ostatnio czasu dla lalek i w zasadzie nie planowałam chwilowo poszerzania moich zbiorów ale ta ślicznota "zgłosiła się" do mnie sama ;)
 
Niestety lalunia trafiła do mnie z wyłamanym przegubem brzusznym. Sporo czasu zajęły mi prace związane z rozwiązania tego problemu. Na szczęście udało się ją wreszcie naprawić i obfotografować w promieniach wiosennego słoneczka.
 
 
 
 
 Kochani dziękuję za wszystkie wyróżnienia i przepraszam, że się ostatnio nie odzywam.
 
Pochwalę się Wam tylko, że nie zaniedbuję Was z lenistwa ;)
 
Zapisałam się na kurs krawiectwa :D
 
....po nitce do kłębka - jak już wiecie moim marzeniem jest "produkowanie" profesjonalnie uszytych miniaturowych ubranek i ręcznie robionych mini bucików. Temat obuwia drążę sama, a co do szycia postanowiłam skorzystać z wiedzy innych.
 
Uczyłam się zatem pilnie przez kilka weekendów. Egzamin zdałam i uzyskałam dyplom :)
 
 Na kursie spotkałam mnóstwo przesympatycznych dziewczyn. Każda z nich tak jak i ja ma własne marzenia i pomysły na wykorzystanie wiedzy krawieckiej.
 
Nie mogę też nie wspomnieć o prowadzącej - Marzenie. Tak przesympatycznej a jednocześnie mega zakręconej na punkcie krawiectwa osoby jeszcze nie spotkałam. Z Marzeny wylewa się pozytywna energia, która dla mnie stała się motywacją, aby realizować swoje marzenia nawet jeżeli ciężko to czasem pogodzić z ..."resztą życia".
 
Z Marzeną planuje jak najdłużej współpracować, aby zdobyte na kursie podstawy przelewać na wyroby krawieckie pod jej fachowym nadzorem. Na moje szczęście jest to osoba, która chętnie dzieli się swoją wiedzą ;) Na nieszczęście moich lalek na razie uczę się szyć ubrania dla ludzi ;)
 
 
Do miłego!
 
 
 
 

piątek, 5 lutego 2016

Kozaki dla Angelique

 
 
 
 
Oto efekt kolejnych moich eksperymentów z lalkowym obuwiem.
Tym razem zrobiłam dla Angelique kozaki z odkrytymi palcami.
 
Poniżej kilka fotek w nowym stroju, biżuterii i butach. 
 

 

 

 

 

 
 
Aby moje Barbie nie czuły się zaniedbane w międzyczasie kombinuję z nowymi strojami i dla nich. Poniżej efekt - spódnica ołówkowa z baskinką i bluzeczka z tiulu elastycznego :)

 
 
Do miłego!

środa, 27 stycznia 2016

Buty dla lalek? ...jak zacząć? - tutorial

 
 
 
 
Kochani poniżej obiecany tutorial na buty dla lalek po mojemu :)
W zasadzie to powinnam napisać część pierwsza tutka, bo dzisiaj będzie tylko o tym, jak zrobić pogrubioną podeszwę z modeliny i odrobinkę o tym jak ją powielać.
 
....tutek nie jest kompletny, bo dostałam strasznego uczulenia. Główną podejrzaną jest żywica odlewnicza. Tymczasowo jesteśmy zatem w separacji i zobaczymy co będzie dalej ;)
 
Na początek oglądam sobie foteczki w Internecie i szukam butów, które mają jakąś ciekawą podeszwę / koturn. Dziś upatrzyłam sobie tak zwane "kopytka" ....cudo jak dla mnie :)
 
 
 

 
źródło: szafa.pl
 
 
Następnie wybieram lalunię, dla której będę takie kopytka robić. Padło na Barbie :)
Standardowo na początek trzeba odrysować nóżkę na papierze.

 
Następnie wycinamy odrysowany kształt tak, aby pasował jednocześnie na prawą i lewą nóżkę (u mnie nie ma butów lewych i prawych, wszystkie są takie same)

 
Mając już taki dopracowany i sprawdzony kształt powielam go. Tym razem wycinam go z bardzo cieniutkiej miedzianej blaszki.

 
 
 
Wyginam tak, aby odzwierciedlał kształt stópki.

 
 
Upewniam się, że pasuje do obu stópek.

 
 
No i najgorsza (jak dla mnie) robota - robimy koturn z Fimo.
Ja robię to tak, że opieram delikatnie wielki kawał Fimo o blaszkę i powoli go modeluję. Nadmiar FIMO obcinam nożykiem do tapet i ponownie modeluję i gładzę. Co chwilę upewniam się, że koturn będzie idealny, a nie jakiś skoślawiony - przypominam że musi pasować na obie nóżki.
 
 
 
 
Na koniec usuwam blaszkę i gotuję wymodelowany koturn.
Podeszwa gotowa :) Można przymierzać :)
 
 
 

Pierwszy etap zakończony. Jeżeli macie cierpliwość i sprawne paluszki możecie zrobić w taki sposób dwie identyczne podeszwy i w ogóle zapomnieć o odlewach z żywicy. Ja tak kiedyś zrobiłam buty dla Tulabelle i Tonnerki - prezentowałam je gdzieś w okolicach wakacji. To jak zrobić resztę to już chyba wiecie - pomysłów w sieci jest mnóstwo.
 
A dla tych którzy (tak jak ja) nie mają cierpliwości i dla których zrobienie z modeliny dwóch identycznych podeszw graniczy z cudem polecam odlewy :)
Ja wybrałam metodę opartą o żywicę poliuretanową.
 
 
Na początek trzeba zakupić niezbędne materiały na formę do odlewów i same odlewy.
Ja zakupów dokonałam przez allegro od MODELARNIA24.PL. Co kupiłam?
 
1) silikon MM922 produkowany przez firmę ACC
(tu dostałam dwa pojemniczki jeden z silikonem, a drugi + z katalizatorem szybkim, czerwonym -  taki sobie wybrałam)
2) szybko utwardzalną żywicę poliuretanową FC 52 produkowaną przez firmę HUNTSMAN
(tu dostałam jeden pojemnik z poliolem, a drugi z izocjanianem)
 
 
Opis i galeria zdjęć załączone do aukcji wystarczyły mi aby wykonać formę i odlewy. Sprzedawca pokazuje jak zrobić formę dwuczęściową. Ja zrobiłam jednoczęściową, bo to jest łatwiejsze. Silikon jest na tyle elastyczny, że bez problemu da się odlew z takiej formy wyjąć :)
 
Jeżeli macie pytania to piszcie śmiało. Ja postaram się dorobić kiedyś fotki z tworzenia formy i odlewów. Nie nastąpi to zapewne szybko - muszę podleczyć to uczulenie ;)
 
Pozdrawiam gorąco i do usłyszenia! :)