wtorek, 28 października 2014

Czas na My Scene

 

Jak już wcześniej wspominałam uzbierało mi się trochę nowych MyScenek.
Zabieram się więc do ich odświeżania i prezentowania ;) Dziś dwie pierwsze, przy których nie było dużo pracy - wystarczyło kompanie i obszywanie.
 

 

 

 

 

 
 
 

 

 
 
Laleczki trafiają do mojej witrynki, gdzie czekają na resztę jeszcze nie gotowych koleżanek ;)
 
Do Was kochani zwracam się z prośbą o pomoc w identyfikacji :)
 
 

sobota, 18 października 2014

marchewę mam i ja :)

 
 
Oto przed Wami moja nowa zdobycz - marchewkowowłosa Barbie, której nie mogłam sobie odmówić :)
 
Kaylę z serii Mermaid Fantasy przechwyciłam od Ani z bloga Cukier w szafie. Główka syrenki była już nasadzona na "normalne" ciałko, choć odrobinkę za jasne w stosunku do koloru buźki. Lalka miała też wszyte MEGA rzęsy :)
 
Standardowo jak większość lal Kayla przeszła u mnie szereg zabiegów - kąpiel, namaszczanie główki płynem do płukania, wrzątkowanie włosków oraz podmiankę ciałka na "ciut" ciemniejsze. Ponieważ laleczka miała drobne ubytki jednego oczka i dość mocno starte usteczka zafundowałam jej też malowanie :)
 
Wyczesana, wymalowana i wystrojona Kayla prezentuje się teraz tak:
 








 
 
 
Rzęsy i czerwonawy kolor ust odmieniły zupełnie lalę - w wersji oryginalnej możecie podejrzeć ją np. u Ani z Doll Second Hand
 
Pozdrawiam i do usłyszenia! :D
 
 

sobota, 4 października 2014

Moja rudowłosa Moxie Girlz :)

 
 
 
 
Takiej lalki nie znajdziecie w żadnym sklepie, bo ten rudzielec to oczywiście moja przeróbka :]
 
Już bardzo dawno temu kupiłam tę laleczkę, jednak do tej pory nie miałam natchnienia, aby się nią zająć. Niecny plan miałam oczywiście od początku - od momentu w którym Sophinę z serii "True Hope" dostrzegłam na półce ;) Powszechnie dostępne w Polsce Moxie to raczej blondynki i brunetki. Nie ma u nas rudych, choć na Amazonie jest ich mnóstwo. Kupiłam więc łysą lalę, aby zrobić sobie własnego rudzielca :) A oto i on:
 
 



 
 
Nie ośmieliłam się robić dziur w jej wielkiej, twardej głowie, więc sprawa musiała zakończyć się peruką. Ma to oczywiście wiele wad, bo np. peruka super ekstra się na tej głowie ślizga więc i tak muszę pomyśleć o jakimś mocowaniu. Mam też wrażenie, że głowa wygląda na jeszcze większą przez te włosy, a w ogóle lala przypomina mi ufo :) ...wysokie czoło, wielkie ukośne oczy... Dobrze przynajmniej że ma nosek, a nie wielką czarną dziurę w jego miejscu ;)
 
Tak poza tym (zwarzywszy na fakt, że jest teraz ruda) jest super :)
 
Peruka ma też swoje plusy... można ją przekręcać zmieniając położenie przedziałka i odmieniać wygląd lali :)

 

 
 
 
A teraz obiecane kiedyś zdjęcia grupowe moich wielkogłowych lal. Dotychczas sesję umyślnie odwlekałam, bo chciałam uszykować na nią Sophinę. Nie pomyślałam tylko, że wielkogłowych lal w międzyczasie przybędzie :)
 
 
Do tej od dawna planowanej sesji Juls dostała nową kieckę ;]
 
 
 
Na zdjęciu poniżej wszystkie moje wielkogłowe i "płaskookie" laleczki: Raven Queen, Juls i Sophina.

 
 
A tutaj moje bliźniaczki Cleo - biała i czarna ;]

 
 
...i wszystkie moje Monsterki

 
 
Na koniec komplecik wszystkich wielkogłowych :]
 

 
 
PS: Brakuje tu jeszcze moich My Scenek, ale dla nich muszę zorganizować indywidualną sesję ...bo troszkę się ich już uzbierało i czas je pokazać światu :D
 
Pozdrawiam gorąco wszystkich odwiedzających!